-
Niespełnione marzenia zmaniaczonych narodów. Robię szybką kalkulację rzeczywistości w jakiej żyję. Widzę groteskowe przestępstwa, których dziennikarze mają świadomość. Czy ktoś próbuje się ze mną skontaktować? Nie. Na nitce dziennikarskiej było szycie „morderca/przestępca/szpieg/agentura polityczna”. Widocznie kiepsko z etatami u dziennikarzy, kredyty uwierają przypiętym do kostki kajdanem. Na wyjściu z Warszawy było marzenie „Niech ucieknie w końcu…
-
Polska „nowoczesna” to taka nagrzana Julka, która chciałaby decydować co się komu należy według klucza co ładnie wygląda na zdjęciach, plakatach i według tego co ona sobie wymyśliła. Nie mój problem jak chcą decydować o tym co mają na własność ich poważny problem jak chcieliby kupczyć i przyporządkowywać nieswoje komuś innemu. I tak politycy patrzyli…
-
Nie wszystko wymaga mojej reakcji, nie muszę obserwować z bliska błędów prawnych tego miasta (LBN) chcących nieudolnie pomóc zagranicznym marzycielom egzotycznego rozwiązania spraw majątkowych i intelektualnych. Marna „sztuka” ma to do siebie, że się nie sprzedaje i bardzo szybka wysychają źródła ją „sponsorujące”. A „sztuka inwigilacyjna” to najszybsze harakiri o jakim słyszałem. Nie to że…
-
Największy bubel historii „współpracy” z dalekim wschodem. Był taki kurs na Courserze dość podstawowy z ml nic wywrotowego. Zrobiłem go dawno temu, jeszcze zanim szedłem na uczelnie (na doktorat, którego nie skończyłem). Fajny kurs znanego prowadzącego (Andrew Ng) nazywaliśmy go z kumplem (wtedy kumplem zanim mu się sporo rzeczy pomyliło) „Chinolem”. Po kursie zapisałem sobie…
-
A na czym polega „czarownie” chrześcijanki, którą ktoś usilnie chciałby ci wkleić w życie? – Abstrahując od „nie rzucasz się na żadną więc jesteś pedał” chodzi cały czas o to samo niechciane dziecko nauk zwane psychologią, a dwa jest świadomość od dawna jak drogie rozwiązania tworzę i nie widzę pomocy żadnej kobiety w tworzeniu takowych.…
-
Nieprzepracowane manie Złonetu. Nie wiem jak głęboko chcę się cofać w czasie, naśmiewając się z tego kraju, z rodziny na “s” i z rodziny na “k”, ale wyjątkową groteską na Onecie była historia pracownika chyba NSA, który w śmiesznych okularach uciekł na Biołoruś z rzekomo danymi „jednostek specjalnych czy czegoś tam”. Drwiąc z polsko-amerykańskich marzeń…
-
Dziesiąta fala nieudanych marzeń izolacyjnych. Chyba najbardziej drwię z „technologii” odwróćmy się od niego wszyscy to dołączy do tych którzy będą udawać, że wyciągają wtedy do niego rękę (wciąż jestem torturowany, takie metody nigdy nie zmienią mojego charakteru, tym bardziej nie rozmyją moich praw człowieka ani własności). Jeśli komuś marzyła się tresura, a nie przeczytali…
-
Aktualnie każda treść na yt jest skręcona przy użyciu marnej nauki, której już nikt nie chce, naładowana inwigilacyjnymi wstawkami, ale Google już się pożegnało z rynkami finansowymi, wolą urojonych od bajek o „wielkiej wartości”. Czarowanie „dziewczynek” które rzekomo miałby mnie „wyciągnąć z dramatycznej sytuacji” jest znaną mi marną próba manipulacji żeby „przyznać” komuś „zasługi” mojej…
-
Był po drodze jeszcze chujowy film pod tytułem „Prawy Chłopak” bazujący na inwigilacyjnych wstawkach z mojego życia i mojego kuzyna (akurat ta rodzina co wadziła monopolom opozycji 80-tych) przedstawionych w jakimś chorym prawicowym świetle. Nie wspominam dobrze „reżyserki”, wątpię żeby zrobiła karierę, a w sprawach manipulacyjnych to nigdy nie skończę na prawicy, patrząc na cały…
-
Chwile mi zajęło żeby zrozumieć skalę urojeń. Bardzo usilnie chciano mnie wpisać w półświatek bo ku “zaskoczeniu” wszystkich nie znaleziono żadnych rozliczeń rozwiązań wobec których robiło się ludziom gorąco. Dziwnym trafem nawet półświatek rozlicza się gotówce i na bieżąco, a nie na gębę. I tak przede mną marny festiwal „uwierz, że teraz człowiek kukiełka x…