Był po drodze jeszcze chujowy film pod tytułem „Prawy Chłopak” bazujący na inwigilacyjnych wstawkach z mojego życia i mojego kuzyna (akurat ta rodzina co wadziła monopolom opozycji 80-tych) przedstawionych w jakimś chorym prawicowym świetle. Nie wspominam dobrze „reżyserki”, wątpię żeby zrobiła karierę, a w sprawach manipulacyjnych to nigdy nie skończę na prawicy, patrząc na cały splot zdarzeń to jej historie były pewnie wymyślane (a w wielu sytuacjach odnoszę wrażenie, że były przekręconą wersją historii z mojej rodziny). Dziwnym trafem miała przypominać moją matkę. Jak się nie ma nic w kieszeniach to się próbuje kupczyć wyimaginowanym „talonem na dziecko”. Jeśli ten film jest papierkiem lakmusowym polskiej polityki to już wtedy wybiło szambo marzeń „manipulacyjnych”, a kwestie prawne wciąż odporne na urojonych. Ostrzegałem, że nie warto się zbliżać do takiej sadzawki. Jak wygląda kwestia moich praw człowieka i majątkowych? No właśnie takimi marnymi metodami próbowano mnie ich pozbawić. Widzę poważne problemy u ludzi, którzy zdają sobie z nich sprawę o kilka lat za późno. Zabawne, że to akurat reżyserka załamana pobiegła po wszystkim do kościoła, również zabawne, że od tamtej pory były nerwowe i siłowe próby wpisywania mnie w prawice, chyba ktoś próbował komuś sprzedać „moc” magii kina. Straszny bubel, chętnie pomógłbym wycenić straty, ale są to ludzie, którzy boją się do nich przyznać. Syn apostaty sam jest niewierzący i jest odporny na urojenia ukrytych chrysto dzieci.
Leave a comment