-
Ciężko będzie zapomnieć o zbiorowym linczu, cieżko będzie zapomnieć, że chciano położyć rękę na każdym algorytmie na którym mógłbym się zarobić. Dziwne podejście Lublina do tych kwestii, mógłbym odnieść wrażenie, że chcą mi zaoferować katastrofę życiową licząc, że naprawdę rozważam ich propozycję. Niestety trudno im zrozumieć, że ich zbiorowy lincz nie będzie technologią na sprzedaż.…
-
W lubleskim hipodromie względny spokój, nie słychać okrzyków. Obyło się bez mieszka złota, nie współpracuję ze stronnictwami cyrkowymi. Intelektualna alienizacja, nieudana, dialogii ze samym sobą służą mi, społeczna udźwignięta. Aktualna optymalizacja w kierunku zdrowego samopoczucia. Jest taka pułapka tłumu, w której człowiek odczuwa “stado”, ale finiszuje często jak samobójstwa po zakończonym woodstocku. Nie ma teodorki,…
-
Niestety są marzenia ingerencji, wobec moich algorytmów, niestety przyjmują groteskową formę. Niestety u ingerujących czy “roszczących” sobie “nasze to jest / będzie” lub “mamy prawo do ingerencji” panuje świadomość, że tak nie jest i nie będzie. Całkiem sporo ludzi powinno wylądować u psychiatrów. Smutna lekcja prawa od chłopaka ze wschodu polski. Skurcze po ciele i…
-
W warszawskiej poczdamowości moja osoba prowokowała na każdym rogu. Dziwne, że tak nerowo uciekano w niski intelekt. Odnoszę wrażenie poważnych niedoszacowań. Nawet dla kinka seems like it’s too late. Not an art historia uprzedzeń i nieudolnego chowania przestępstw, ktoś kiepsko przekalkulował “szybko go załatwimy i będziemy bogaci”. P.S. Jaki jest smutny morał dla chrześcijan i…
-
Patrzę na generator prawnika w swojej głowie i zadaje mu pytanie czy mam się przejmować ludźmi chcącymi „handlować” przez obrazki, dźwięki. On pyta: „Ten rak NFT?” Ja odpowiadam „Gorzej, twierdzili, że moje zdjęcia lub te których byłem adresatem w symetrycznej komunikacji należą do nich” Patrzymy się po sobie wzajemnie i wybuchamy śmiechem. Dopytuje o „dźwięki”,…
-
Co się aktualnie odbywa wobec mojej osoby? Ostracyzm wszelki, pretensji parujących pieniędzy, za które ja nie odpowiadam i nie jestem „finansowym wybawcą” tego miasta/państwa czy kogokolwiek innego. Wyczulony jestem na „Krzywdzą cię, idź do moralnych interwencjuszy.” bo te krzywdy są preparowane na rzecz „ich potrzebności”. Każde moje wyjście „sportowe” jest komentowane czymś w stylu „Ooo…
-
Wysryw obrażonego kościoła i ameryki. Przede wszystkim sprawy istotne dotyczą moich praw autorskich i intelektualnych, reszta jest wielką ściemą ludzi którym parują pieniądze. Mam odporność na „gejuszkow” co jest dość zabawne bo aktualnie najbardziej atrakcyjne osoby jakie widzę to golone polskie owce (męskie), które gejuszkami nie są, ale coś dziwnego od nich bije. Co podsumowuje…
-
Pretensje o nieudane „konstrukty” przyszłości. Co się dzieje jak robię matematykę? Przyjeżdżają imitacje Żydkow, którym byłoby bardzo na rękę gdybym poświęcił życie takowej i imitują pomoc, chcąc żeby moje algorytmy przyjęły formę „researchu”. Co robi Ameryka? Wraz z inwigilacją stworzyła dziwny zabieg „My wysterujemy na nim pożądane rozwiązania (których nie powinniśmy widzieć) i to będzie…
-
Są ciężkie opary jednego powielanego przez lata błędu. Ktoś uwierzył, że skoro ktoś inny „zabrał mi” jakieś rozwiązania (dziwne bo nawet podczas wojen takie zajęcia nie mają mocy prawnej po jej zakończeniu) to znaczy, że „inni też tak mogą” (mogą to przechwycić od „najeźdźców”). Obawiam się, po latach doświadczeń z urojonymi, że to główny bubel…
-
Nie chcę nic odejmować “wybitnym” znawcom sztuki, ale coś tu nie pasuje. P.S. Każde nieudane przedsięwzięcie jest zapisane w większości chrześcijańskimi twarzami, trudno nie przypisać im odpowiedzialności. Widocznie przeszkadza jak idę nawet na spacer. Puste swoje sakiewki generują dziwne zachowania wobec jednostki, która pustych sakiewek nie ma. Co definiuje poziom urojeń chrześcijan? Daleko idące krzywdy…