Lost trail

Pretensje o nieudane „konstrukty” przyszłości. 

Co się dzieje jak robię matematykę? Przyjeżdżają imitacje Żydkow, którym byłoby bardzo na rękę gdybym poświęcił życie takowej i imitują pomoc, chcąc żeby moje algorytmy przyjęły formę „researchu”. Co robi Ameryka? Wraz z inwigilacją stworzyła dziwny zabieg „My wysterujemy na nim pożądane rozwiązania (których nie powinniśmy widzieć) i to będzie magiczne <<szpiegostwo>> które na nim wygenerujemy, jak będzie gotowe będzie nasze”. Patrzę z głębokim niedowierzaniem, bo chciano przekleić w ten sposób coś co robiłem już wcześniej dla kogoś innego. W takiej konstrukcji usilenie chciano bazować na moich notatkach i rzeczach które tworzę całkowicie niezależnie dla siebie (zdrowa, niesprzedana, nieudostępniona ich wartość). Co przeszkadza tej konstrukcji? Moje zdolności wszelkie w tym biznesowe bo wiem, że nie warto sprzedawać coś takiego z prawem kopii czy za „pensje”. Jestem też zwolennikiem na chuj miałbym to komuś pokazywać. Co charakteryzuje urojenia nie tak młodych chrześcijan wokół mnie? Jedno zdanie „To awanturnik jest, chciał obalić z techno feministkami nasz wspaniały rząd, widać to na instagramie to wystarczy jako powód <<konfiskaty>>, ten człowiek nie ma prawa być bogaty”. Aktualnie poziom ich „pretensji” przyjmuje „Zajmuje się działką naukowców xyz to powinno przypaść naukowcom xyz”. Dziwna sprawa skoro biznes sam do nich nie przychodzi z takimi problemami, może w tym jest jednak problem? Nikt nie broni stawać do wyścigu na pomysły a nie finansowania i (należy mi się) etaty. Próbowano też dziwnej konstrukcji „Chronimy nasze biznesy, które dostarczają rozwiązań naukowych dla biznesów”. Na pytanie czym dokładnie się zajmują nie usłyszałbym nic. 

Z czego wynika to skrzywione myślenie? Z „grantyzacji” biznesu. „Klienci o takim profilu powinni przychodzić do naszego grantobiorcy o szerokim tytule, bo my tak zdecydowaliśmy na bazie naszych kryteriów, że to jemu powinno przypadać”. A jeśli jest szczegółowo zapisane to miałoby być powodem „zaklepania” całego kanału popytu zapisanego we wniosku. Niestety kapitalizm to nie „komisja grantowa” decydująca do kogo przyjdą klienci. Staruszkom pomyliło się gdzie sięgają ich „decyzje”. 

Co się dzieje z „psychologią”? Najbardziej próbowała opowiedzieć się za „kontrolą społeczną” i „Zwierzajmy się wszyscy ze swoich problemów, żeby kompetentni ludzie mogli je rozwiązać”. Niestety ich kompetencje okazały się bardzo podatne na obrazki i zakrzywione ich pożadanym wyobrażeniem „hierarchii” i poglądów polityczno społecznych. Nie tak dawno było jeszcze „sukcesy na LinkedIn” i „ładne życie w SM” mogło decydować o przegródce społeczno finansowej. Niegłupi chłopak w dresie kuje w oczy. W grzęzawisku uprzedzeń więcej już ludzkich szczątków niż błota. Ładne wymuskane osóbki nie dowożą trwałych rozwiązań, konie frontowe ciągnące działa po błocie nie są przychylne tym wystawianym tylko na paradach. It’s not make life peaceier, tylko skoro mogę sam zaorać całe pole to po co mam orać poletko komuś innemu. Patrzę na podejmowane wobec mnie działania inwigilacyjne i wiem że Ameryka straciła już swój prymat. W imitacjach „przymilania” nie widzę jednej rzeczy, próby potraktowania jak człowieka, widocznie karta praw takowego dociera do urojonych, że na tle owej ich pierdolenie o „słuszności” nie jest wiele warte, a wszystkie próby zniszczenia moich przyszłych wciąż niepewnych finansów, wskazują że nie mam „przyjaciół” i taki stan rzeczy jest przeze mnie dobrze zapamiętany. Nie wierzę w interesy „narodowe”, takowych nie da się załatwiać poza osobą z prawdziwymi claimsami. Wyszywana ręką mojej babci wyszywanka miała białoruskie pochodzenie (w tych rejonach wychowywała się moja babcia), kościelna inwigilacja chcąca dopisać „ukraińskie” memu ojcu świadomie preparowała rzeczywistość. Nie pomogę narodom „nasze jego korzyści”. Prawo własności jest trwalsze niż chwilowe urojenia polityczno społeczne.

P.S.

Są ludzie pod moim blokiem, którzy w tonie głosu mają wypisane być może wierzenie, że jak używają swoich dzieci i mówią do nich tak głośno żebym słyszał i żebym odnosił wrażenie “że to do mnie”, że mnie w ten sposób “zinfantylizują” i “przejmą własność intelektualną”. Niestety w sprawach finansowych w tej rzeczywistej symetrii nie są traktowani przeze mnie jak dorośli. Prawdziwy biznes tylko dla dorosłych dla dzieci są etaty.

P.S. 2

Wszelkie wyszukiwania słów i ich znaczenia są skręcone tymi marnymi narodami, które mają problem z statusem nienależących do nich treści w internecie. Parametody “psychologii” próby “wpychania się” w sieć neuronową mojego mózgu obnażają, że panuje świadomość, że najbardziej zależy im na takowej. Niestety zrobiono wszystko, żeby nigdy nie byli jej beneficjentami. (Próbowano mnie schować, czy nawet wepchnąć do schronu, żeby “inni nie widzieli”, że jebią ode mnie wszyscy). Wymierająca prawica na polach swojego własnego lenistwa i wiary w swoją “aurę” o mocy przenoszenia praw autorskich. Przed komisją sejmową w swojej głowie zadałbym pytanie: “Co zrobili państwo ponad owe wyobrażenie o <<dominacyjnej aurze>> w sprawach legislacji dotyczących prawa prywatności i praw autorskich?”. Zastanawiam się na głos czy moment kiedy “naczelny wódź” nie stracił umiejętności podejmowania decyzji nie był momentem kiedy stał się wiceministrem od “służb”, wnioskuję post factum po osobach, które traciły zdolności intelektualne i kreatywne przez zaglądanie “innym w karty”. Panie z Zusu nie zakładają milionowych biznesów, nie są też wyciągane z urzędu przez milionowe biznesy. Po ciele mam skurcze a ja wiem, że ameryka, żydki, ukraińcy i polacy stali się łachami “dokarm, ale tak żeby inni nie widzieli, że nie mamy własnych pomysłów”. Kierunki imperialistyczne mają większą świadomość wagi porządku prawnego potrzebnego do utrzymania granic imperium. Próbujący zaglądać w moją nieudostępnianą prywatę, moje niepublikowane pomysły ponownie nadziali się na głowę meduzy.

I tak oto ostatnia osoba, która chciała się ze mną spotkać “została potraktowana” następującymi zdarzeniami wokół mojej osoby. Na lubelskim spacerze jej imitację rozmawiające z niby “ukrainską imitacją” mojej osoby, głupkowate śmiechy “Blondyna, hue hue hue”. Dopisywanie i oczekiwanie “relacji intymnej”, a wieśniaki boją się bo ta rozmowa miałaby zupełnie inne tory, których ich głowy i narzędzia nie są w stanie ogarnąć.

Aktualnie w momencie pisania skurcze po prawej piersi (imitacja “prawica”, która nie ma przyszłości i szans w moim życiu, moje życie prywatne to nie urojenia polityczne oraz próby uznaj że ktoś “nadzoruje ciebie”). Niestety moje prawa człowieka są nieustępliwe i skończą się stryczkami ludzi, którym się “pomyliło” co im wolno.

P.S. 3

Dwa razy w treści podmieniono “pożądany” na “porządny” – “wybitny” pokaz zdolności manipulacyjnych wobec nieswoich treści. Kurtyna. Czy ktoś ma prawny dostęp do administratora poza mną? Nie ma! Jest to o tyle ciekawsze, że aktualne logowanie tylko przez link na na mój e-mail. A zmiana na “porządny” w tym marnym amerykańskim tańcu “uwierz, że my nadzorujemy to co robisz i robisz to dla nas” (dziwne urojenia) i w próbie ratowania psychologii, która do dnia dzisiejszego, jeśli się nie mylę, nie zasłużyła na miano nauki medycznej. Ciekawe dlaczego?

Podrzucane łopatą (na feedzie) obrazki na istagramie nie są współpraca z komputerem na którym instagrama nie odpalam. Bardzo nieudane manipulacje ludzi mających problem z prawem własności. Aktualnie unikam ig, konta jednak nie usuwam (bolą zdjęcia mojej osoby, które nie przypominają “wybitnych” agentów Pawła Piwońskiego i Mariusza Pateya). Festiwal żenady, ubijania starców i zaskakująco nietrwałych konstrukcji politycznych. Teoria “sterowania” żydków, ameryki i pewnie lublina próbujących uniknąć świadomości, że nikt ich nie lubi i tym bardziej nic im nie planuję oddać za darmo.

Urządzenie o którym mowa nie ma innych użytkowników to tylko nieudana ameryka w próbach “udawania, że nie wie gdzie jest granica prywatności i własności”. Z urojeniami “zagrożenie dla USA, Izreala” należy się udać do lepszych czy jakichkolwiek prawników, bardzo nietrwałe konstrukcje polityczne są pisane takimi sylabami na kartach historii. Chrześcijanie którzy chcieli wpierdolić się w moje życie swoim spermiarstwem ratowania nie tak płodnych intelektualnie dziewczynek również zostali wyproszeni z listy oczekujących benefitów z mojego życia. Największy upadek martwej instytucji od lat, prędzej zatrudnię ćpuna dj niż ich etatowo kredytowe owce.

Są jeszcze próby “sterowania” przez nadpisywanie treści w internecie wszelkich, niestety pachną tą samą świadomością, że nikt z takimi ludźmi nie chce mieć nic wspólnego. Puste ich kieszonki, brak umowy cywilnoprawnej, a raczej świadomość, że nikt by z nimi jej nie zawarł. Ryk biedactwa i cebuli i nieustanna próba “wylewania” mojego niepublikowanego, nieudostępnianego, prawnie dla nich niedostępnego i finansowo nigdy nie przechodzącego przez ich ręce. Koniec kolejki do psychiatrów ze schorzeniem “my nim sterujemy” najbliższe terminy ma za rok.

P.S. 4

Są nieustanne proby wpraszania się w moje życie “udawanie doradzania”, niestety są to ludzie których do niego nie zapraszam. Kurtyna. Nie słyszałem, żeby na rynkach finansowych strona przeciwna miała decydować o nieswojej stronie transakcji.

P.S. 5

Lubelskie dzieci jak chcą pogadać o narkotykach i biznesach w sm które wyjdą im jak kariera gwiazdy rocka mogą to zrobić warunkiem jest “podejdź do mnie machając białą flagą bo mój default na zaczepki jest jak pomyłka kowalewskiego”.

Niestety naczelny judasz XXI wieku miał problem z moją osobą od dawna i zrobiło się gorąco jak zacząłem zajmować się AI. Nie jest mi na rękę “kariera artystki/instagramerki” bo chciano mnie sprzedać za kilka kopiejek. Lublin dość późno próbuje grać “sentymentem”, tylko tu dorastałem, na taką walutę nie nabywa się nic wielkiego, tym bardziej, że wydarzenia ostatnich 2 lat są przeze mnie dobrze zapamiętane. SM to nie platforma do “pr” czy biznesu co widać po przerażonych artystach, co raz mniej ludzi pod scenami.

P.S. 6

I tak chrześcijanie, chcąc pozbawić mnie mojej własności intelektualnej i ukryć wszystkie przestępstwa, które poczynili próbując tego dokonać chcieliby zrobić ze mnie nieudanego szpiega (zerowe szanse i zerowy mój interes w takim przedstawianiu). Niestety czas odpowiedzialności za marne zagrywki nadciąga. Starcy preparowania “szpiegostwa” nie będą już mieli zawodów, a czeka ich przykre zderzenie z rzeczywistością prawną za preparowanie przestępstw.


Dziwią ludzie, którzy pchają się do stołków, a później nie potrafią brać odpowiedzialności za swoje własne decyzje. Bardzo kiepsko przeliczona trajektoria pod tytułem „Nie może mieć racji, udowodnimy to.”. 

I tak ameryczka, która nie jest dobra w manipulacje, wypada bardzo słabo na swoich machinacjach (patrze na ostatnie zdjęcie z wyszukiwań w przeglądarce) i mam świadomość, że nie było tam zarządzania ryzykiem. Nie zachowują się jak kupcy, zachowują się jak “szybko szybko, zanim wrócą”. Kiedyś biznes decydował o tworzeniu etatów, aktualnie etatyści mają decydować o powstawaniu/przetrwaniu biznesów. Nieudolne poszukiwania “ambasady swoich interesów” na mojej własności intelektualnej i ten strach, żeby nigdy tego ze mną nie zweryfikować. Chrześcijańskie “konie sieroty” zostały przerobione na kabanaosy. “Fascynacja” wsią zapomniała, że takowa była bezwzględna w wyrokach na zwierzątkach. Nie są to groźby są to wyroki prawne i finansowe na rodzinach, o bardzo dziwnych rozpędach preparowania rzeczywistości. Myślę, że sami się wyjawili a mógłbym je wymienić jednym tchem. Prawo nie lubi donosicieli, którzy poświadczali nieprawdę. Rodzina Krawczyków… tych poznańskich ma chyba spore problemy finansowe. Bardzo marna sztuka w polskim i amerykańskim kościele. Tylko urojony “mamy moralne prawo i rację” mógł doprowadzić do takiej katastrofy.

Patrzę a aktualnie raczej unikam każdej sztuki zasilanej inwigilacją i widzę palące się dupy. Mam skurcze po stopach, które są torturami, moje drogi z kościołem rozeszły się na zawsze. Urojenie tych ludzi w sprawach “nam wolno” jest głównym powodem katastrofy finansowej i prawnej. Nie widać z mojej strony szansy na przebaczenie. Spychanie na “żydków” preparowane tak jak z “ojcem ukraińcem” obok “nasze jego korzyści” miało być “nasze jego krzywdy”. Aktualnie dziecko z dodatkowym chromosomem “sztuki” w postaci “sm owych / muzycznych disów” bazujących na inwigilacji jest odpowiednikiem wymierających zawodów w przestrzeni “influencerka/youtuber”. Wobec takowych “kościół i żydki” chceli się rysować na “moralną interwencję” a zostali złapani za rękę preparowania i sponsorowania takiej “sztuki” bo przez moment coś się działo w ich nieudanych inwestycjach w “sm/technologię”. O machinacjach pod tytułem “nam wolno zaglądać doglądać w nieudostępniane” nie wspominając. I tak nie ma w sm “przyszłości polityki” wystarczy zobaczyć, że najciekawsze intelektualnie i dyskursowo treści nie generowały korzyści dla administratorów tych kont, ładne osóbki paradujące przed swoimi “dziełami” prędzej były w stanie “utrzymać się” z sm. Z radością opuściłem ten statek wskazując laserem gdzie ma uderzyć torpeda, albo raczej torpeda wycelowana we mnie zatopiła ten statek, być może wypuszczona przez same “social network”. Jestem torturowany i nigdy kurwa z prawicą, niech starcy bez pomysłów z maniami prześladowczymi zmierzą się z powodami swojego błazeństwa, bo ich “inwestycje i oszczędności polaków” w nieruchomościach nie znajdują już nigdzie poklasków, a wytykanie tego było jednym z powodów polowania na mnie jak na czarownicę.

P.S. 7

Są jeszcze dziwne spazmy pod tytułem “uwierz, że ktoś konkuruje z tobą na planszy twojego życia” i niestety wiem, że “chyba coś ci się mocno pomyliło żydku/polaku/amerykaku”.

Po powiece mam skurcze, a są to tortury martwego już pewnie Mariusza Pateya, starców do ubicia, którym przeszkadza wolność i nierówna dystrybucja nie majątku a intelektu. Ta pierwsza ich nie boli, chcieliby ją “zabetonować”.

Nie ma sądów zaocznych bez obecności oskarżonego, żydki, kościół i ameryka mieli spore problemy z tym co potrafię i nie będzie im oddane na bazie ich urojeń. Także nie pomoże chowanie się za “sentymentalną sztuką” w tak bogatych narodach znalazłyby się pieniądze na pełnoprawny zakup moich autorskich produktów, niestety wolano ścieżkę katastrofy. Polactwo cebulactwo zaczyna rozumieć, że nie zdało testu z prawa, bo polityczne i światopoglądowe urojenia nie są ponad takowym. Aktualnie mogę wybić zęby każdemu żydkowi i polakowi, który chciałby udawać współpracę ze mną. Marnym intelektem i jeszcze gorszymi zdolnościami prawnymi malowane ich teatry, zwłaszcza te które chcą umieścić pod kamerami. Koniec kolejki potencjalnych klientów na bliskim wschodzie jest już znany. Nie wspominając o próbach “przekierowywania” tego co robię w bezsensowne rejony. Chyba świat zaczyna dostrzegać komu przeszkadza prawdziwy rozwój i kto próbuje niepodpartych niczym ingerencji na bazie “nasze to/dla nas to”.

Skurcze po moim ciele są podobną marną próbą “parajęzyka współpracy” na którą nigdy nie wyrażę zgody i która ma klasyfikację tortur. Do tego nielegalne monitorowanie, można zadać pytanie jakim debilem trzeba być, żeby podjąć taką decyzję wobec wolnego człowieka. Ponownie rysuje się w niej “nieudany klasyfikator polityczny”. Chyba ten z “SM” już się nie sprzedaje. Cóż to będzie jak “manipulacje polityczne” były wliczane w wyceny SM na górce fascynacji “brexitem”. Torturowany “kroplami” skurczy “taksówkarz” jest wyjątkowo pamiętliwy. Btw. z mojego ojca chciano zrobić też “araba” fantastyczny “wachlarz” zdolności prawnych. Prawdziwa falanga z kartonu i bibuły.

Jeśli ameryczka i Polska chce mnie prowokować imitacjami Sebetianka Krawczyka to powiem, że uciekł za granicę bo był złapany na ściąganiu i jeśli jego ojciec ma jakieś wąty (bo mieli dziwne rozpędy w moje życe prywate i intelektualne, które do nich nie należy) do podpierole go jeszcze do urzędu skarbowego, bo wynajmowałem od nich na czarno mieszkanie. Chętnie spotkałbym się z nimi w sądzie jeśli coś im się pomyliło co do “kogo neleży życie prywatne” a zwalaszcza “umowa zatrudnienia z okersu 2020-2021”, marne te chrysto polaczki i marny ten polski kościół, tyle osób straci prace i pieniądze. Aktualnie wycieram ujebane w gównie buty o tę rodzinę bo sobie na to zasłużyli, a zdaje się, żydki, kościół oraz mój sąsiad z problemami z lublina chcieli się za nimi chować.

Jeżeli mam podpierdolić też marnego policjanta (chujowy lubelski teatr też żyje maniami i fatazjami ich polskie twarze nie będą nigdy reprezentacją “rosji”). To chyba Tomasz Prusak, miał dziwne pojęcie i życzenia na temat tego chłopca i jego “własności” intelektualnej. Chrysto polska ma cieżkie lekcje do odrobienia. Ze mnie chciano zrobić “cepa” a temu nieudanemu synkowi ojca rozdać moje intelektualne talony. Chyba do odstrzału fiansowego rodzinka idzie. Nie kopałbym gdyby ten chłopiec nie udawał w rozmowach przez komunikator mojego życia intemnego o którym nie był informowany. Sprawdzam regularnie skrzynkę i nie widzę jednego zawiadomienia do sądu.

Niestety polskie marzenia “szpiegowskie” skończyły się z historią prób robienia ze mnie “szpiega” i wartości szpiegowskiej na bazie jebania mojej własnej wytworzonej własnymi możliwościami własności intelektualnej. Stąd festiwal dopisywania egzotycznych pochodzeń i historii. Puste szuflady sukcesów polskiej agentury. Nie zapomnę że lublin przez rok traktował mnie jakby nikt mnie tu nie znał. Polska żenada utopionych w nieruchomościach i żyjąca marzeniami swojej “świetności” jest znana na świecie. Przykre zderzenie z rzeczywistością.

Leave a comment