-
Wysryw obrażonego kościoła i ameryki. Przede wszystkim sprawy istotne dotyczą moich praw autorskich i intelektualnych, reszta jest wielką ściemą ludzi którym parują pieniądze. Mam odporność na „gejuszkow” co jest dość zabawne bo aktualnie najbardziej atrakcyjne osoby jakie widzę to golone polskie owce (męskie), które gejuszkami nie są, ale coś dziwnego od nich bije. Co podsumowuje…
-
Pretensje o nieudane „konstrukty” przyszłości. Co się dzieje jak robię matematykę? Przyjeżdżają imitacje Żydkow, którym byłoby bardzo na rękę gdybym poświęcił życie takowej i imitują pomoc, chcąc żeby moje algorytmy przyjęły formę „researchu”. Co robi Ameryka? Wraz z inwigilacją stworzyła dziwny zabieg „My wysterujemy na nim pożądane rozwiązania (których nie powinniśmy widzieć) i to będzie…
-
Są ciężkie opary jednego powielanego przez lata błędu. Ktoś uwierzył, że skoro ktoś inny „zabrał mi” jakieś rozwiązania (dziwne bo nawet podczas wojen takie zajęcia nie mają mocy prawnej po jej zakończeniu) to znaczy, że „inni też tak mogą” (mogą to przechwycić od „najeźdźców”). Obawiam się, po latach doświadczeń z urojonymi, że to główny bubel…
-
Nie chcę nic odejmować “wybitnym” znawcom sztuki, ale coś tu nie pasuje. P.S. Każde nieudane przedsięwzięcie jest zapisane w większości chrześcijańskimi twarzami, trudno nie przypisać im odpowiedzialności. Widocznie przeszkadza jak idę nawet na spacer. Puste swoje sakiewki generują dziwne zachowania wobec jednostki, która pustych sakiewek nie ma. Co definiuje poziom urojeń chrześcijan? Daleko idące krzywdy…
-
Czy czegoś aktualnie słucham? Powtarzam tylko jakieś z niedalekiego zasięgu sety z najmniejszą wkładką inwigilacyjno “manipulacyjną”. Owe wkładki wieją strasznym gównem i katastrofą judeo chrześcijaństwa. Tęskni mi się za miejscami z ciekawą nowa muzyką, ale aktualnie moje własne interesy wskazują, że na tym “human safari” które się wobec mnie odbywa wolę nie wychylać się z…
-
Jest takie błędne wyobrażenie funkcji banku. Oczywiście kiedyś był on miejscem gdzie bezpiecznie można było zdeponować swoje fizyczne pieniądze. Jednak dość szybko banki przyjęły kreacyjną (dla pieniędzy) formę – tylko ich część zwaną rezerwami trzymały w monetach, reszta szła na „kredyty” i inne przyrzeczenia spłaty. Czego banki nauczyły się od tego czasu? Primo jak dbam…
-
Nerwowe czarowanie wartości w miejscach w których jej nie ma. Co by było gdyby mi nie przeszkadzano. Pewnie miałbym już kilka biznesów, zatrudniał w jednym chłopków z bloków, ale przecież są ludzie nerwowo próbujący czarować wartość w miejscach w których jej brakuje. Zdobyłem wiedzę w tylu dziedzinach, z taką łatwością przechodzę przez kolejne (mój nabytek,…
-
Manie, tortury i braki we własnych kieszonkach, kiedy nie ma się sukcesów. Nieudany konkurs „my mu pomagamy” post factum każdej próby przejęcia własności intelektualnej. Aktualnie próby „cornerowania” tj. poleci do „xyz” jak go wygonimy, a punkt stały w obywatelu polskim nie pozostawia szans na sukces. Są jeszcze zdalne próby „my nim sterujemy/my go uczymy” a…
-
Wchodzę na Wikipedię, a tam skrętki w kierunku nieudanych chrześcijańskich i uczelnianych spazmów. Jest taka przykra rzeczywistość, że z ludźmi którzy palili księgi, zacierali inne wierzenia, przypisywali wszystko sobie, mają problemy z akceptacją rzeczywistości nikt nie chce „spółkować”. Dużo lekcji do odrobienia, nie zapomnę jak ze słuchanej muzyki chciano zrobić teorie szpiegowskie żeby zniszczyć mi…
-
Na głos zastanawiam się kiedy zestrzeli się wszystkie drony (coś szybko „starlinki” zmieniły trajektorię), wieje polskim i zagranicznym Januszem, który chciałby podglądać i podsłuchiwać wszystko a nie dostarczać internet. Abstrahując, że nie wierzę w pana elona (wszystko wskazuje że jest udawanym „miliarderem” bo wyceny się nie zgadzały), nie wspominam o amerykańskiej „pułapce na niedźwiedzie”. Marnych…