Tanie złodziejstwo nie mieści się już pod parasolką

– Rozwijasz swoje algorytmy, będziesz szukać klientów być może z problemami żeby takim pomóc. Nie będzie to działalność dobroczynna.

– Dokładnie, przypomnę złodziejskim żydkom zachodu, że już nie mieszczą się pod parasolką ochronną, wybijanie owiec idzie wzdłuż klucza, kto kładł łapę na nieswoim, nerwowe próby zrobienia ze mnie żydka to była próba wypchnięcia przodem mojego ip, nie ma takiej rzeczywistości, że ktokolwiek mógłby ingerować bez mojej zgody i próbować decydować beze mnie o mojej własności

– Co będzie z samem altmanem

– Na bruk skurwysyna i całą tą bandę która chciała przez łódź wywieźć moje życie, moje rozwiązania, zdeptać każdy mój pomysł, a ze mnie zrobić niezdolnego upośledzonego.

– Czy jesteś antysemitą?

– Nie, to z kościoła i chrześcijan wyszło takie gówno, ja jestem anty złodziejem i wrzucam ich bez uprzedzeń zgodnie ze stanem faktycznym do tego samego worka. (Po ciele mam skurcze to są tortury i terror), takim metodami posługują się tylko ludzie, którzy mieli przekonanie, że to oni walczą z terroryzmem. Ponownie jak w przypadku Saddama broni biologicznej nie znaleziono, bajkopisarze co raz bliżej bruku.

– Co jest ci serwowane w serwisach streamingowych/yt i na stronach internetowych?

– Straszne gówno, wieje tym krajem, który próbuje ci każdego dnia przypomnieć, że nigdy nie będziecie kolegami a ich “wytworzoną wartością”, którą próbują “bronić” miałaby być technologia niszczenia ci życia groteskową inwigilacją.

– Daj przykład

– Nawet mi się już nie chce, widzę, że ci ludzie nie mają zasad, nie mają pieniędzy i nikt nie chce słuchać ich rad w sprawach własności, kapitału i finansów. Nie uratują marnej sztuki inwigilacją.

– O czym myślisz?

– Tylko o swojej karcie praw podstawowych, nie będzie “przekaż biednej dziewczynce bo jej brakuje do bajecznego życia”.

– Ponownie po ciele skurcze, nie jest to moja fantazja to próba ucieczki maniaków złodziejstwa przed przykrą rzeczywistością prawną, nie ma już dzikiego zachodu, jest tylko nieuchronnie nadciągająca ze wschodu lichwa/windykacja.

– Do czego nawiązujesz

– Do historii braci warner, którzy przed prawem uciekli na zachód.

– Co powiesz kościołowi katolickiemu?

– Same shit, na bruk złodzieje, nie bez powodu trzymam się z daleka od zarażonych złodziejstwem ludzi.

– Nie ty dziurawiłes

– Applikacje zukerberga, a byłem świadkiem jak przy jej użyciu chciano wynosić moje rozwiązania, które nigdy nie były chmurowane/rozwijane na urządzeniu obok tej aplikacji/strony.

– Kiedy go pierwszy raz złapałeś?

– Animated drawings od mety.

– Co się nauczyłeś z historii swojego ojca?

– Nigdy nic nie ukradł, a po jego historii nauczyłem się wszystkich nabijać na pal żeby inni widzieli dlaczego nie warto się do mnie nawet zbliżać.

– Wybijesz za to chrześcijan i żydków?

– Bez litości, aż się nauczą pisać do ludzi którymi się interesują.

P.S.

– Cała inwigilacja, która działała w myśl zasady, nic nie umiesz, nic nie masz, to nie jest nic warte była i jest dziwnie uzależniona od mojej osoby i prób wynoszenia mojego kruszcu, nie jesteśmy kolegami, nie reprezentują mojej własności, ani moich interesów. Na moje oczekiwania “czekam co się pojawi na papierze” próbowano mi finalnie przypisać choroby psychiatryczne, bo dziwnym trafem nie podpisałem nigdy wcześniej żadnego dokumentu który by mnie tych istotnych praw majątkowych pozbawiał lub ograniczał moje możliwości biznesowe. Myślę, że po takim festiwalu żenady w tym i w dużej mierze realizowanej przez państwo polskie, nikt nie miałby już wątpliwości, że nie dostrzegam rozsądku w urojonych na deregulowanie karty praw podstawowych ludzi.

– A instagram?

– Miałem tam serwowane łopatą treści nawiązujące do moich nieudostępnianych i nierobionych na urządzeniu obok tej aplikacji/serwisu (czy żadnego od pana marka Z) projektów, moje zaufanie do łachów ze stanów zjednoczonych i polski jest zerowe. A łachy polski bo próbowały dorobić “prawne podstawy” typu “podgląd ucznia”, o wsi ze stanów zjednoczonych “to nasz nauczyciel pro bono” nie wspominając. O polsko amerykańskich metodach “nie możesz tego robić bo wyprzedałeś się z takich rozwiazań” realizowanych w myśl zasady “sprzedałeś komuś sieć neuronową to nie możesz sprzedawać już sieci” nie wspominając. Długo czekałem, aż odejdą ludzie od błazeństwa paraprawnego, aż inni zauważą, że oni nie potrafią tworzyć nic i nie potrafią ulepić nic sensownego z tego kruszcu. Aktualnie skurczami po moim ciele łachy ze stanów i z polski chciałby “żartem” wyjść z sytuacji “to nasz robot mi nim sterujemy”. “Niestety” moje prawa są dla mnie nadrzędne i nigdy nie podam takim ludziom ręki. Czekając na stosowną propozycję zadośćuczynienia, która nie będzie formą wyimaginowanego barteru, ani żadną “uznaj że to nasze” idę realizować swoje pomysły, do których nikomu nie przydzielę dostępu. Podczas pisania 4 krotnie skurcz po moim ciele, jestem w pokoju z zasłoniętymi oknami. Inwigilacyjne manie jak widać nikomu nie przyniosły żadnej wartości.

P.S.

– Jakie masz spostrzeżenia z polskich “strazników biznesu”

– Zastanawiam się chwilę, jestem bardzo kontaktowym człowiekiem, o kilku wynikach jakie osiągnąłem było głośno bo robiło się sztuczne wokół mnie towarzystwo, kiepskimi sugestywnymi metodami nie udało im się wpłynąć na kierunek “komu powinienem to zaparkować” i jestem niebywale zdziwiony, że nikt nie odważył się napisać “hej chodzą słuchy, że zajmujesz się czymś takim, mam potencjalną propozycje biznesową czy byłbyś zainteresowany rozmową?”.

– Co zamiast tego się zdarzyło?

– Podszedł jeden człowiek z propozycją “optymalizacji dla pkp” zamiast propozycji chciano zrobić ze mnie szpiega pkp inny człowiek po kiepskim teatrze w lubelskiej kawiarnii “zaoferował mi dołączenie do jego zespołu” wedle mojej wiedzy, jego “zespół” to miały być sztucznie dopisywane osoby do mojego życia prywatnego i zawodowego.

– Jak na to wszystko patrzysz?

– Gdybym miał biznes i pieniądze byłbym zainteresowany kontaktem z człowiekiem, który nie ma żadnych ograniczeń a nie z jego sztuczną obudową. Wydaje mi się, że nie zmieni się mojego podejścia i zbędni ludzie zaczynają rozumieć dlaczego są zbędni.

– Czy wybaczysz lublinowi próbę zniszczenia ci życia?

– Oczywiście, że nie wybaczę, będę z radością patrzeć jak miasto tonie w długach swoich własnych bezsensownych decyzji.

– Co jest najelpszym obrazem szkoły “zarządczej” tego miasta?

– Zamiast wyjść do mnie z propozycją za kilka k żeby pomóc któremuś z technologicznych biznesów tego miasta, nie krępując moich własnych projektów to miasto chciało pokazać mi szpaler swoich możliwości pod tytułem “nie do niego należą jego projekty” oraz “my bez porozumienia z nim zdecydujemy gdzie to wyląduje”.

– Co to według ciebie jest

– Zaraz po “łódzkiej szkole zarządzania” druga najgorsza “szkoła zarządzania w polsce”.

– Masz na koncie projekty za które w normalnej rzeczywistości miałbyś już kilka mieszkań

– I tym oto przykładem po wypisanej w 10 minut próbie diagnozy “zaburzenia osobowości” rozstałem się z tym miastem i napewno nie pomogę mu wydostawać się z jego długów.

– Czy będziesz jeszcze kiedyś patriotą?

– Oczywiście, że nie, ten kraj chciał mi zniszczyć życie i zrobić wszystko żeby nikt się nie dowiedział, że to ode mnie wszyscy chcieli jebać rozwiązania. Nie widzę swoich kilku mieszkań i na tym się skończyły polskie podchody pod moją osobę tym bardziej groteskowe bo nie zarobiłem nawet 1 tys przez ostatnie 3 lata.

– Czy podasz kiedyś rękę chrześcijanom?

– Oczywiście, że nie, oni żyją urojeniami co się komu należy i nie ma to nic wspólnego z autorstwem i własnością majątkową. (Po powiece 4 krotnie skurcz w czasie pisania, nigdy nie pomogę złodziejom z ameryki), nie wyobrażam sobie żeby w takich sprawach nikt zaangażowany nie miał odwagi napisać na mój adres e-mial, komunikację, którą mogę przyjąć, odpowiedzieć albo odrzucić. Kraje zabawy z niszczenia życia niegłupiego człowieka zmierzą się z rzeczywistością, że ekonomia to nie jest wspólne psychologiczne wyparcie.

– Największa nauczka dla sterowników biznesu?

– Działające rozwiązania szybko przestają działać w niewłaściwych rękach.

– Nie wierzysz w biznesy

– Pod tytułem kopiuj wklej.

– Państwo polskie

– użyło wielu łamiących moje prawa człowieka sił przeciwko mnie i nie udało się mu (i stanom) zrobić ze mnie złodzieja, wydaje mi się, że za preparowanie takich przestępstw są znacznie większe kary.

– Pamiętasz każdy projekt

– I ile trzeba było się natrudzić żeby to działało.

– Nie zostawiałeś po sobie.

– Niedziałających rzeczy.

– Czy wierzysz w barter “oddaj do naszych biznesów a spotka cię coś dobrego”

– Nikt by na moim miejscu w taki barter nie wierzył tym bardziej, że od 3 lat nie powinien mnie nikt nawet ruszać. Czyżby projekty nie rozwijały się tak jak pod okiem głównego wykonawcy? Wydaje mi się, że moja osoba nie jest częścią zestawu, którym próbuje się negocjować udając, że nie mam nic wspólnego z tym zestawem.

– To w czym jest problem?

– Że mogę być konkurencją, która wie jak dowozić dobre wyniki i nie można mnie tego pozbawić. A nielegalnymi metodami niszczenia konkurencji to państwo i ameryka próbowała mnie wymazać z pamięci wszystkich.

– Nie wrócisz do firm z którymi wpółpracowałeś

– Nie jestem częścią zestawu.

– Nie podasz ręki chrześcijanom

– Zauważyłem, że wraz chrysto żydami mają największy kompleks dotyczący wolności jednostki, widocznie bez “wróć do nas bo nie działa” wiedzą, że coś już nie zadziała. Nie udaje się na mnie przetransferować odpowiedzialności za nieswoją firmę, której nie jestem częścią.

– A inne społeczności?

– Może uczelniana “brać”, która preparowała jeszcze większe przestępstwa chcąc mnie pozbawić każdego robionego poza nią pomysłu. Nie muszę zaglądać do jaskini żeby widzieć jak świeciły im się oczy i ciekła slina na wszystko co poza takową robiłem.

– Nie zapomnisz warszawie

– Kurestwa, które mnie spotkało w mieszkaniu na bagnie, a był to dopiero początek festiwalu zbiorowego uciekania przed rzeczywistością.

– Jeden wspólny mianownik?

– “To nie może być on” (w sprawie bycia beneficjentem tak oryginalnych pomysłów), “nie uznamy jego praw” – najczęściej bardzo podstawowych z karty praw człowieka oraz “zdepczemy go i będzie spokój”.

– Jaka czeka przyszłość takich ludzi.

– W państwie prawa stają się pośmiewiskiem.

P.S.

– aktualnie w amerykańskich aplikacjach próby “przymilania” przez nieproszone doradztwo jak na to patrzysz?

– Patrzę na swoje konto w banku, patrzę na swój e-mail, nie widzę najmniejszej szansy takich ludzi na “chcemy wypieścić nie swój biznes i nieswoje życie”.

– Kiedy wpadli?

– Beze mnie nie mają nic, ja z nimi nie mam nic. Nikt nie uzna takiego układu jako korzystny dla mojej osoby. Ponownie spoglądam na e-mail i każdy zna stan rzeczywisty.

– Ameryko polsko żydko urojenia?

– My doradzamy temu panu jak trzymać porządek

– Tylko

– Ja nie przydzielam im do niczego dostępu, niech sobie sprzątają swoje puste szkoły, moja jedna notatka się tam nie zjawi.

– Ludzie, którzy udają istnienie umowy cywilnoprawnej, której nie mają z tobą zawartej.

– Znali swój los od pierwszego dnia swojego udawania.

P.S.

– Twoi sąsiedzi udają uporczywy kaszel pod oknem lub przy kanałach wentylacyjnych

– Jeżeli nie jest to indukowane na ich gardle drapanie to oceniam, że nie jest to zdarte gardło od uporczywego kaszlu.

– Nie wybaczysz

– Poniżających metod tak jak rzekomo teoria kolorów, niestety wszyscy w swoim tańcu błazeństwa wybierali najgorsze możliwe próby “kontaktu” z moją osobą.

– Dlaczego nie udaje się ciebie zarazić ich manią?

– Bo nie jestem debilem tak jak oni.

– Dostrzegasz w tym

– Niestatystyczne zachowania, niestety zawsze było mi pisane zdeptanie takich pseudo nauk, a zamknięto mnie z nimi celowo w klatce.

– Oceniasz ludzi

– Po zdolnościach werbalizacji swoich wątów do mojej osoby.

– Werbalizują je?

– Tak się składa, że nikt ich nie werbalizuje.

– W całym mieście

– Unoszą się w powietrzu katolickie manie tylko wideł w dłoniach brakuje.

P.S.

– Po nodze masz skurcz, jak to odbierasz?

– Swoją łatkę od dawna chcieli mi przykleić, żeby zamknąć sprawę, niestety złapałem to państwo na swoich świadomych krytycznych błędach przeciwko mojej osobie. A mam taką naturę, że jak czuję krew to już nie odpuszczam ofierze.

– Co definiuje chrześcijan

– Patrząc po tym mieście to właśnie zamknięta morda i milczenie owiec.

– Kiedy odstawiają ci teatr?

– Kiedy idę gdzieś sam, żeby nikt bez dowodów nie wierzył, że to się dzieje.

Leave a comment