Woń króliczka

– Co cię najbardziej zaskakuje w podejściu do twojej osoby

– Jestem groteskowo inwigilowany, marne łachy polsko amerykańskie, bo to ich jurysdykcja (polaków) i amerykańska technologia próbują udawać, że to “ok”. Nie jest ok, mam ingerencje przy każdym wyszukaniu w wyszukiwarce, na własnych kontach, na własnych plikach na komputerze i nie odpowiada tym ludziom stan faktyczny, że będę jedynym beneficjentem wytwarzanych na swoich zasobach, za swoje pieniądze, przy użyciu swojej głowy pomysłów. I jawi mi sie dziwna analogia. Ja jako producent (tych rzeczy nigdzie nie udostępniam, nikomu nie mówię i nie pokazuję w interecie) w ich mniemaniu nie mogę trzymać takich rozwiązań na własność, preferują model automatycznej wyprzedaży, żeby nie zalegało w magazynach, a w takim samym ujęciu nie przeszkadza im zasób pustostanów w polsce

– Jak wygląda sytuacja?

– A jak ty ją oceniasz?

– Przestaje mieć “pretensje do deweloperów”, ale stymulowanie cyferek przestaje się już sklejać. Wydaje mi się, że topór już opada, a kluczem do przegranej gospodarki “sterowanej” jest fakt, że “rentowność” rozumiana jako wzrost ceny mieszkania rok do roku (a przecież takowa nie uwzględnia kosztów, abstrahując od innych wątpliwych elementów tych stóp) jest już na poziomie rentowności 10 letnich polskich obligacji. A tak się wybitnie składa, ze państwo nieruchomościowo opiekuńcze lubi programy wsparacia, dzieki którym udało się np.powstrzymać katastrofę demograficzną (aktualnie -4,3 na 1000), do samego programu nic nie mam, ale był to początek wybiórczego dotowania wizji politycznych i tak się wybitnie składa, że takie programy tylko podnoszą rentowność polskich obligacji. Gdzieś mi mignęły w ostatnich miesiącach wyczuwalne chęci przekierujmy polaków na hipoteczne listy zastawne, ale tak się składa, że tak samo jak w przypadku zaorania OFE to tylko zmniejszy popyt na polski dług i wywinduje jego rentowności (obligacji).

– Dlaczego to jest ważne?

– Bo jak obligacje miałby mieć większe stopy zwrotu niż inwestycje w nieruchomości to na chuj trzymać te nieruchomości. Jest oczywiście belka (19%, ale tylko od zysków kapitałowych) i ten polski podatek od sprzedaży nieruchomości. Sama konstrukcja (trzymaj 5 lat to nie zapłacisz podatku) jakby to powiedzieć trochę zatorowa, ale wciąż nie wspominam o czynszu administracyjnym czy jakichkolwiek kosztach mieszkania, których przy obligacjach po prostu nie ma.

– A co słyszysz w poniższym

– Woń króliczka, ale przeczulony jestem, nadreaktywny bo podmnieniane treści są mi serwowane na porządku dziennym, więc mam wątpliwości czy to w całości oryginalny tekst

– Co cię sprowokowało do tego tematu

– Idę na trening na zewnątrz, w wąwozie oczekuje na mnie imitacje znanej mi kobiety i głośno rozmawia na słyszalne z kilkuset metrów, po moim nieprzyjemnym komentarzu życzy mi “udanego treningu”, dziwne bo nie wyglądałem z jej perspektywy jakbym miał trenować (chłopak z plecakiem, stojący przy ławce), idę do pociągu ponownie jej imitacja z 3 dzieci (miało mi siąść na głowę), idę do restauracji z siostrą, ponownie jej imitacja wchodzi na górę po schodach (tylko my tam siedzieliśmy), wyjeżdżam z osiedla, ponowie jej marna imitacja czeka na przejściu dla pieszych, wchodzi dopiero jak ja podjechałem pod przejście.

– Kto jest za to odpowiedzialny

– Marni polscy marzyciele ekonomii alternatywnej. Też tacy którzy dzięki mnie stracili wiarę w cuda. Zasłużone za kurestwo które robią mi od lat. W trakcie pisania mam skurcze po ciele, są to tortury i terror, wedle mojej wiedzy terroryści źle kończą.

– Jak to skomentujesz

– Tyle zaangażowanych teatralnie osób bo “silna wiara w narodzie”? Myślałem, że nikt nie będzie się przejmować jednym niewierzącym człowiekiem.

– Co będzie z panem Pawłem Piwońskim i Mariuszem Pateyem

– Ja czekam na wyroki tych panów, mogą spytać dziekana strzeleckiego i rektora Uw czy było warto. Obawiam się, że wraz z kiepskimi policjantami i marnymi politykami powiekszą grono bezrobotnych.

– Czy ten kraj jest w kiepskim stanie

– Wedle wszystkiego co się wobec mnie odbywa, skalowane milczeniem na to wszystkich osób wokół mnie, oceniam, że jest katastrofa prawna. (Skurcze nieustannie po moim ciele, nieudane próby niszczenia mi zdrowia psychicznego, zdrowia jako takiego i zdolności intelektualnych, “niestety” nic z tego nie wychodzi oprócz katastrofy prawa człowieka).

– Co polsce i ameryce wyjątkowo nieodpowiada?

– Asymetria prawna informacji, ja pracujący na uboczu na swoim komputerze, za własne pieniądze rozwijający swoje protopomysły biznesowe nie jestem tak widoczny jak np. inwestycje deweloperskie czy publikujące regularnie swoje wyniki głośnie przedsiębiorstwa/instytuty badawcze i mam do tego prawo. Bardzo to nie odpowiada, kiepskim marzycielom rzeczywistości alternatywnej.

– Ale tutaj publikujesz głośne zdania.

– I nie są to zdania, z których planuje się wyżywić.

– Dlaczego to robisz w takim razie?

– Bo w swojej niewybaczalnej spirali błędów polska i zagranica próbowała zatrzeć moją osobę i przedstawić ją jako niskointelektualną jednostkę. Przy groteskowej opieszałości rozliczania takich ludzi dbam o to, żeby błędy maniaków okazały się niewybaczalne.

– Jakie jest największy poziom urojenia na twoim punkcie?

– “Patrz jemu się wydaje, że jest mną to znaczy że ja nim steruje (tym co robi tym co publikuje, a to czego nie publikuje należy do mnie)”. Ludzie z takimi schorzeniami z dziwnych względów unikają wizyt u psychiatrów.

– A może jesteś obiektem badań antropologicznych?

– Chyba przy mojej kontroli tego co podpisuję, pilnowaniu kto może mieć dostęp do jakiej warstwy mojego życia, nie mogę być obiektem badań. Ponownie ten stan rzeczy nadpisać chcieliby ludzie, którzy są z własnej woli w dziwnie asymetrycznej sytuacji.

– Wiec te skurcze po twoim ciele

– Jest to forma terroru i niezadowolenia ze stanu faktycznego rzeczywistości prawnej. Do dnia dzisiejszego żadnego dokumentu, który jakkolwiek by do tego nawiązywał czy nawet rozmowy z przedstawicielami “władz”

– O czym to świadczy?

– Że ją tracą.

Leave a comment