– Jak oceniasz amerykańsko polskie metody
– Nic od ciebie nie kupiliśmy, prze lata cię inwigilowaliśmy i chcemy udawać, że to nie od ciebie.
– A prowokowanie imitacjami Żydków, Ukrainców ….
– Nie udało się “pan będzie ekstremistą prawicy i złatwimy sprawę uw” oraz bardzo nieudolnie wskazywane mi się kierunki gdzie nie ma pomysłów na gospodarkę i ameryka próbuje ratować ich talonami łacha. Tak na prawdę ameryka jest odbiorcą modelu “my udamy, że to wy wynosicie od niego i my to będziemy <<nabywać>> od was”.
– Co tacy ludzie potrzebują?
– Psychiatrów, prawników i jakikolwiek pomysł na ekonomię, ale taki który ma coś wspólnego z prawem właności.
– Jesteś prowokowany już prawktycznie przy każdym wyszukaniu w wyszukiwarce, w każdej aplikacji, na własnych urządzeniach odłączonych od internetu, we własnych plikach…
– A odpowiedzialni nie dostrzegają wciąż swojej tragedii, braku jakiekolwiek analogii z moją osobą, w ich mniemaniu “sprawiedliwością społeczną” miałoby być każde “rozwiązanie” w którym trace zdrowie, majątek i szanse wytworzenia czegokolwiek.
– Czym to się skończy
– Pokoleniowym stop lossem, który mnie nie dotknie.
– Co myślisz o agentic ai
– Agentic ai projektuje dom a ty widzisz skąd to wzięte (poniższe obrazki nie są generowane przez ai).
– A może stosują takie metody bo jest za dużo przedsiębiorców ai i rynek się psuje?
– A może to nie jest regulowany przez “cech ai” rynek? Zupełnie jak “spółdzielnia” na rynkach finansowych, nie jest to legalna konstrukcja.












– A jak podobają ci się odgłosy pod twoim oknem
– Jak rozumiesz, że to stęk ludzi, którzy nigdy nie będą mieć dostępu do moich kont, to wiesz, że nie ma dla nich przyszłości
– A może marzyli o domku tak jak powyżej?
– Co najwyżej gargamelu, niestety miasta/państwa utopione w kiepskich inwestycjach robią wszystko, żeby czarować wartość w każdym miejscu, której po prostu nie widać.
– Po czym to poznajesz?
– W najprostszym ujęciu: “Dlaczego przeszkadza wam typ, który unika waszych bzdur i który nie chce się z wami dzielić swoimi pomysłami?”
– Skurcze po twoim ciele
– Tortury i terror, terroryści źle kończą.
– A może ty jesteś terrorystą?
– Właśnie tu ukryta jest bardzo nieudana analogia i preparowanie rzeczywistości przez ludzi, którzy już są świadomi swojego bruku.
– A może chcieli ci doradzać
– A może nie mam z tego żadnych korzyści i niszczą mi zdrowie psychiczne, a trwa to już lata. Maila nigdy od nich nie uświadczyłem.
– O czym to świadczy
– Że nigdy nie wierzyli w swoje manie na moim punkcie.
– A ta młodzież z wąwozu
– Chyba pretensje, że nie będą mieli wygodnego życia z lajków w sm i yt. Tylko jakby to powiedzieć, nie powinni mieć ich do mnie.
– Jak często masz skurcze
– Po nodze dwa razy w momencie pisania części poniżej obrazków. Terror i nieudane machinacje “sprawy politycznej”
– Zagłosujesz na kogoś
– Nie mam zamiaru, kraj który chciał mi zniszczyć inwigilacją życie nie zasługuje na mój wybór. Zapewne nie dzielę i nie podzielę się z nim owocami swojej pracy. Brutalna lekcja praw człowieka i jego własności.
– To gdzie jest problem.
– W ludziach, którzy chcieli żyć z innych i nie mieli nigdy odwagi mieć poświadczonej prawnie tej chęci od drugiej strony.
– Szkoda ci ludzi, którzy nie potrafią cię zmanipulować do powielania swoich beznadziejnych wyborów?
– Jako, że próbuje się wygenerować groteskowe krzywdy w moim życiu, w pełnej świadomości, że rozchodzi się o moje prawa majątkowe intelektualne i prawa obywatelskie, oczywiście nie jest mi szkoda ludzi, którzy chcieliby “korzystać” z mojej własności i nigdy nie mieli odwagi napisać na mój adres e-mail w tej sprawie. (skurcz po prawej piersi w momencie pisania).
– A może chcą tak zrobić przyporządkowanie polityczne treści przez skurcze po twoim ciele w momencie pisania?
– Nie są to moje wybory, nie widzę najmniejszej nadzieji na “partia xyz schowała się za tym człowiekiem, żeby przetrwać czas niedoli”. Wszystkim to brzmi jak katastrofa maniaków i biedaków intelektu.
– Co myślisz o Elonie Musku i amerykańskich “miliarderach”
– Przebierańcy bo zachowują się jak głodny bezdomny w piekarni, który patrzy kiedy uda się mu ukraść bułki.
– A nie podobalo się tobie jak chrześcijanie chcieli zrobić z ciebie “zajebiście bogatego” w oczach innych?
– Miało to służyć tylko i wyłącznie próbom “niewiadomo skąd ma pieniądze trzeba mu zabrać bo w urzędzie nie widać żeby takie miał”.
– Co tym ludziom przeszkadza?
– Że wiem co robię i nie uda się mnie zarazić “przedsiębiorczym myśleniem” ludzi, którzy nie mają samofinansujących się dochodowych przedsiębiorstw.
– Kim według ich klucza jest przedsiebiorca?
– Człowiek, która zatrudnia multum osób na drogich etatach. Zadłużenie nie jest w ich mniemaniu problemem, problemem jest mała liczba etatów.
– Co to za przedsiębiorca
– Wymarzony przedsiębiorca PRL.
– Coś im byś doradził.
– Zająć się sobą, nie jesteśmy na tych samych torach, nie podzielę się swoimi pomysłami. Lata doświadczeń z rzeszą zbędnych osób i jeszcze gorszych “dorzuć bo mi brakuje” oraz “ratuj swoją własnością człowieka xyz, któremu nie zawdzieczasz nawet dolara a bez niego spadną wyceny wielu przedsiębiorstw”.
– To co z tymi wycenami?
– Niech kurwa spadają to się okaże, że domy nie są takie drogie.
– Nie jesteś
– Darmowym doradcą architektury społecznej.
– Dlaczego ludzie cię nienawidzą
– Bo nie chce żyć tak jak oni i nie rozwiązuję za darmo ich problemów
– Dlatego cie inwigilowali
– Tak bo chcieli żebym za darmo rozwiązał ich problemy
– I co z nimi teraz
– Mają jeszcze większe problemy bo nie udaje im się nic sprzedać co bazowało na inwigilacji.
– A co jak się okaże, że wszyscy bazowali na inwigilacji?
– To oznacza, że następuje nieprzyjemna wymiana elit w tym “politycznych”, takich pasożytów nie da się nie zauważyć. Ich pierdolenie o zasadności nie przekroczyło nigdy “dostarczamy panu informację w jakim okresie był pan inwigilowany i na jakiej podstawie”.
– Co przewidujesz dla nich
– Bardzo kiepskie zderzenie z rzeczywistością, że ich “terroro pierdolenie” nigdy nie było podstawą do prób przejmowania własności intelektualnej.
– Ile razy miałeś skurcze po ciele
– Do tego momentu już 6-8 razy.
– Nie uznasz takiej “komunikacji”
– Nie, to próba ratowania jakiegoś chorego przedsiębiorstwa, a jako że przy użyciu terroru to zapewne autorzy tracą dostęp do instytucji finansowych.
– Napisz to żeby to wybrzmiało
– Nie zawdzięczam ci amerykańska/polska/ukraińska/żydowska kurwo jednego dolara i chcesz żebym “ratował” przez twoją inwigilację mojej osoby “twoje społeczności”?
– Co zrobisz?
– W dupie mam takie społeczności… zapewne do nich nie należę, prawa zostają ze mną, a inwigilacyjne łachy już kończą na bruku.
– A może jesteś dla nich nic nie znaczącym człowiekiem i mają w dupie co mówisz?
– A potem jest sprawa własności/praw obywatelskich i polskie/amerykańskie chujowe biznesy technologii mają nieprzyjemnie rozmowy z działami prawnymi.
– Nigdy nie przesuną granicy?
– Wydaję mi się, że właśnie dlatego jestem torturowany/terroryzowany.
_ A co myślisz o polsko amerykańskich preparowanych zbrodniach
– Kiepski wynik, żenada i ta infantylna nieumiejętność wyciągania konsekwencji wobec tak groteskowych manipulacji.
– Czy jesteś coś winien takim krajom
– Zapewne mają świadomość, że zadłużenie jest po drugiej stronie.
– Czy tylko te kierunki chciały zrobić z ciebie “terroryste”
– Tak się składa, że “nie” i jest to jeszcze bardziej groteskowe.
– Czy udało im się przepchnąć kolanem w ten sposob prawo
– Nie udało się skoro chcieli bazować na takich absurdach.
– Co powiesz polakom strzelającym z petard w zasięgu słyszaloności twojego okna
– No ja z takimi łachami nie współpracuję, pewnie mają ból dupy, że nie pisze do nich e-maili, dziwne bo nawet nie wiem kim są.
– Co robisz teraz
– Zbieram energię żeby wrócić do treningów w tym kraju z gówna, który wybiera bajki a potem ma do ciebie pretensje, że mówisz im że mikołaj nie istnieje.
– Na czym polega niszczenie ci zdrowia psychicznego?
– Sprawdzę jakiś temat w wyszukiwarce, bo taki mnie zainteresował, po ciele mam skurcze (nieustannie od rana), pod oknem po raz kolejny drze się człowiek od śmieciarki.
– Co to za próby?
– Jestem w trybie incognito, moje wyszukiwania nie są nikomu udostępniane, marne polsko amerykańskie aktorstwo chciałoby “daj nam cokolwiek”, a ja nie planuję się z nikim dzielić rzeczami które nie są z założenia udostępniane.
– Czyli nie uda się “pan jest naszym współpracownikiem który komunikuje się z nami przez wyszukiwania w wyszukiwarce”.
– Należy poprosić takich ludzi o jakikolwiek dokument współpracy
– A panowie od śmieciarki
– Co raz trudniej jest się dostać samochodem pod mój blok, kiepskie aktorstwo podejmuje co raz gorsze decyzje.
– O co jest nawiększy ból dupy?
– O to że nie planuję kariery etatowca, ból dupy jest o to co tworzę, czego nie pokazuję, jak myślę i dlaczego nie chce tego innym udostępnić
– Jak chcieliby cię widzieć?
– Jako nowicjusza w każdej wybieranej przez nich dziedzinie. Tylko dziwnym trafem to oni nie potrafią odsunąć się ode mnie. Moje wyniki, których nie udaje się replikować ich “mistrzom” bez podglądu tego co robię są więcej warte niż ich oklaskiwane powielane powtarzane te same rozwiązania.
– Ktoś ci klaszcze?
– Nie mają do czego, a ich ręce były zajęte próbami grzebania w moich kieszeniach.
– A jak skomentujesz próby “my mu doradzamy”?
– Nie wiem kim kurwa jesteście, chcecie usilnie wpisać bylekogo w podgląd tego co robię, nie zapłaciliście mi nigdy nawet dolara, nie trzeba geniusza prawa żeby wiedzieć że po drugiej stronie są zadłużeni, zaburzeni z poważnymi schorzeniami psychiatrycznymi.
Leave a comment