
– Siedzisz z dwoma komputerami na osiedlu kiedyś uznawanym za “niebezpieczne” czy czujesz niebezpieczeństwo?
– Nie, mnóstwo kamer, nie ma nawet pobitych butelek, ani porozrzucanych śmieci. Bajki o niebezpieczeństwie na blokach już się słabo starzeją.
– A młodzież
– Kiepski teatrzyki, ja jestem osobą która dość szybko mówi jak z czegoś nie ma pieniędzy, a mówie to bo szukano na mnie daleko i głeboko wstecz “syfu” nawet tutaj i bajki o bezpiecznych komunikatorach sa bajkami.
– czym się zajmujesz
– inżynieria i sztuczną inteligencją, po drodze matematyką, ekonomia i innymi dziedzinami do którzych często wracam.
– Czym jest ten polski festiwal szukania “brudu”
– Jest tym brakiem sukcesów u inwigilacyjnej społeczności, nie wiem jak to wyjaśnić ale chciano mnie pozbawić własności intelektualnej i zrobić ze mnie prostego blokersa, bo przeszkadzało że z takimi dobrze żyje.
– Czyje to kompleksy
– Na pewno nie ludzi z bloków.
– Tu gdzie siedzisz
– Kiedyś był murek, a ostatnie spotkanie na tym placu z ludzmi z tego placu było zledwie kilka dni zanim wjechały koparki go rozmontować.
– Jak szukano takiego brudu.
– Miałem w swoim nieudostępnianym notesie zaszyfrowane hasło do znanego oferującym repozytoria do przechowywania i trackowania projektów programistycznych serwisu. “Git na szyi” i nawiązywało do jednej ksywki z tego osiedla. Notesu nikomu nie udostępniałem, a polscy i nie tylko węszyciele spisków w takich hasłach i notesach, węszyli spiski bloków.
– Polscy “miszczowie” hierachii chcieli widzieć twoją przynależność do bloków, że chcesz tu osiąść.
– Przez pewien czas mógłbym, ale nie jest to moje miejsce docelowe, chodzę dupą do sciany i ostrzegam wszytkich, że to kto inny chciał zrobić wielkiego dymu, żeby chuj wie kto się za mną wstawił bo brakuje im w rubryczce sukcesów. (Skurcz po nodze w momencie pisania, jest to element groteskowej inwigilacji mojej osoby i próba “złamania” mojej psychiki).
– Jaka jest polska tragedia?
– Że chcieli ratować marną agenturę, która nie ma już swojego życia i nie ma czym się zajmować. Rzucając nazwiskami Paweł Piwosńki (straszny judeo chrześcijański łach, taki pan nigdzie się juz nie pojawia, kiepscy marzyciele chcieli przyporządkować mu moje życie, tak bardzo nie mają swoich sukcesów) oraz agentura pkp Mariusz Patey, kiepscy aktorzy, których jednego zdania nie da się słuchać.
– To co byś powiedział tym dzieciom
– Nie będziecie dilerami dopóki nie będą to legalne produkty, ale wiedzą o tym, bo w żadnym miejscu nie czuć już żadnych narkotyków.
– To co z tymi “szefami gangów”
– Mnie na takich urojonych konstrukacjach chciano pozbawić życia prywatnego/naukowego/biznesowego i teraz jest taka groteska, że jestem przemiliczaną osobą i niechcianą wszędzie tylko z pełnymi prawami, swobodą poruszania się i z zerową historią współpracy … no właśnie, z całym szpalerem wymysłów.
– A ekipa z iveko
– Opowiadałem w kawiarni, nikt nie będzie ganiał się z ekipą z iveko sprzed 20 lat.
– Mroczna historia z tych opowieści z kawiarń
– Opowiadałem, że mój dziadek jako więzień niemieckich obozów koncentracyjnych pracował przez jakiś czas przy składaniu silników w niemieckiej fabryce. Wtedy mówiłem, że się zemszczę
– I co
– Trafiłem na współpracę biznesową z rejonem takich silników własnie i po polskiej stronie wyrastającej z nikąd były oczekiwania jakiegoś “szpiegowskiego” mojego samobója na rzecz polski.
– Czy jesteś pewien że chciano to wykorzystać
– Oczywiście, że nie, ale skoro widziałem wyciągnie brudów wszelkich z źródeł wielu i rozmów wielu to nie jestem już niczym zaskoczony, obserwuję tylko niewypowiedzianą pretensję tego państwa, ze nic z tych teorii i pseudo psychologicznych szpagatów nie wyszło.
P.S.
-Przypomnisz że polska “myśl agenturalna”
– to było, “pan (ja) robi notatki na ludzi i to jest jego praca”, a bokiem chcieli wynieść rozwiązania algorytmiczne, naukowe, biznesowe.
– Nie masz żadnej historii współpracy z tymi ludzmi
– I dlatego polska zaczyna przykro rozumiec dlaczego tyle ludzi musi wylądować na bruku.
– Tworzenie zawodów których nie ma
– Bardzo kiepski grzyb na głowach ludzi którzych zawodów w historii nigy nie powinno być.
P.S.
Po nodze caly czas mam skurcze i to są manie paraprawne ludzi, którzy nie potrafią się pogodzić, że nikt ich nie potrzebuje. A nie chciało im się przeczytac karty praw podstawowych.
P.S.
– Co powiesz kiepskiemu zachodowi
– Co wy kurwa chcecie wnieść jak widzę z każdej strony, że tylko próbujecie wynieść. A targ jest pełen obciętych rąk polaków, którzy chcieli wam pomóc.
– Nikt tobie nie chciał pomóc
– Oczywiście, że nie, chcieli po swojemu załatwić problematyczną osobę. (Nieustanne skurcze po stopie), widocznie ludzie, którzy wiedzą, że nigdy bym się nie zgodził na ich manie, boją się rozmowy pod własnym nazwiskiem.
P.S.
– Kto jest najwięksazym łachem
– Okolice pana Marka Z bo widzę jak pelni uprzedzeń potykają się o własne nogi nie potrafiąc wytłumaczyć dlaczego wszyscy razem rzucili się na moją osobę w swoich próbach rozdania “talonów zwycięstw” wybranym przez siebie osobom. Jest wstyd, zgrzytanie zębami, uciekczka w urojenia i świadomość, że już się z tego nie wydostana.
– A co zorbili polacy
– Najwieksze łachy polityki i chrześcijaństwa wskoczyły z nim na tą tratwę, nie patrząc na prawo, prawo człowieka.
– I co będzie teraz
– Jest ich zbiorowa katastrofa, a ja mam ich w dupie.
– Z manii na twoim punkcie
– Powinni się leczyć, ale niestety przed konsekwencjami prawnymi się nie uchylą.
– Co robi kiepski teatr lubelski
– Nie płacąc mi złotówki, chciałby “współnej zabawy” i uwspólnienia rzeczy które mam na komputerze a których nie planuję nikomu udostępnić.
– Przykry koniec
– “Nadzorców” którzy nie mają prawa do nadzoru.
– Nie zapomnisz
– Prób dopisania mi historii szpiegowskich, z których nie miałbym żadnych korzyści. Na bruk skurwysyny.
– Czemu to miało służyć
– Zdjęciu mnie z rynku, żeby nie wyszły na jaw wszystkie nieudane machinacje w moim kierunku.
– Prosta lekcja
– Jak nie masz pieniędzy to nie udawaj, że wyczarujesz ich alternatywę.
P.S.
– Czemu miało służyć preaparowanie szpiegostwa na rzecz polski
– Ja miałem stracić szanse na własny międzynarodowy biznes, a ich kulejące biznesy miały nie miec konkurencji w mojej osobie, miałem skończyć jak jakiś przydupas w chujowej polskiej firmie bez przyszłości.
– A zachodnia inwigilacja?
– Nielegalne praktyki rynkowe bo nie mam zamairu być przydupasem jak widać kiepskich biznesmenów.
– Polski festiwal uśmiechów?
– Udawanie “patrzcie jesteśmy z nim dogadani” wiedząc, że nigdy tak nie było i żadna próba załatwienia mojej osoby ponad moją głową się nie udała.
– Ile ludzi ma teraz z tego tytułu poważne problemy.
– Obawiam się, że wielu. (Skurcze nieustannie po moim ciele, jest to ta polsko zachodnia mania, która nie potrafi pogodzić się z wolnością jednostki i jej prawu do decydowania o własnym życiu).
– Czy lublin jest dnem
– Tak, mam to stwierdzone od dwóch spędzonych tu lat, niestety ich próby “pozbycia sie mnie” są nieadekwatne do mojego interesu, w którym oczekuję najpierw swoich korzyści materialnych zanim gdziekolwiek się ruszę.
P.S.
– po ciele mam nieustannie skurcze, jest to terror i manie łachów, którzy nie potrafią respektować praw człowieka, wiedzą, że nie mają nic do powiedzenia w sprawach mojej własności.
– Inwigilacyjne społeczeństwo
– Strzela sobie samo samobóje i już nikt im nie chce pomóc.
Leave a comment