Perlish became Perish

– Miałeś wczoraj wizytę policji a potem pogotowia jak oceniasz?

– W spokojnej atmosferze, ale nie zostało udźwignięte to co ze szczegółami opowiadałem

– Co ci zaoferowali?

– Konsultację w szpitalu psychiatrycznym

– Z czym sobie nie poradzili?

– Negowali te zdjęcia

– Pierwsze przedstawia wątpliwej jakości sztukę pomnik, na cmentarzu pod parafią ewangelicką, tuż pod sądem gdzie wielokrotnie zatrzymywałem się odsapnąć z kawą.

– A drugie?

– Wypalone na mojej głowie kreski podczas snu, które potwierdzała matka (nikt nie mógł wejść do mieszkania), nie mam narzędzi, którymi mógłbm sobie zrobić coś takiego samemu

– Jak to skomentowali?

– Może się uderzyłeś może to kot?

– Zdenerwowałeś się?

– Nie, ale wiedziałem, że nie planują nic innego oprócz teatru skoro jedno spojrzenie wystarczy żeby powiedzieć, że to nie od kota i nie od uderzenia?

– Zgodziłeś się na hospitalizację?

– Oczywiście, że nie.

– Marna lubelska sztuka

– Zapewne poniesie konsekwencje finansowe, wydaje mi się, że głośny (krzyk) komentarz na temat kiepskiej sztuki inwigilacyjnej i osaczającej jedną jednostkę, jego zapewne konsekwencje na środki z europy sprowokował wszystkich.

– Czy nadal masz po ciele nieustannie skurcze?

– Owszem, oczywiście podczas wizyty ich nie było.

– Co to zwiastuje według ciebie

– To państwo i stany zjednoczone nie dorosły do prawa człowieka, jego własności i mają bardzo infantylne wyobrażenie o prawie.

– Tyle miesięcy darłeś ryja dlaczego dopiero teraz przyjechała policja?

– Jest to dobre pytanie, może dlatego że w tym tygodniu zacząłem wysyłać oferty współpracy.

– Co z tymi ofertami?

– Są nie w ząb ludziom, którzy chcieli mnie przejąć za bezcen.

– Co lublin robił w tej kwestii

– Udawał “to jest nasz fotograf, który robi dla nas zdjęcia”

– Czy czujesz się śledzony?

– Nie, marna “sztuka” oczekuje na mnie w miejscach w których pojawiam się w miarę “często”.

– Co wnioskujesz o tym mieście, które chce zrobić z ciebie wariata

– Że witają się zbiorowo już z brukiem i trzeba będzie to wyjaśnić swoim rodzinom.

– Miałeś niszczyć życie chrzescijanki Anny K i chrześcijanie się mszczą!

– Ja pokazałem, że z wielu stron była debilem w swoich decyzjach i pokazałem również, że lubelska wieś rzuciła się na mnie nie po “krzywdach” Anny k, tylko w momencie wytworzenia przeze mnie bardzo poważnych rozwiązań algorytmicznych, których nie udaje się usunąć z moich kont, z moich urządzeń, a jej tam nie widać.

– Co to zwiastuje?

– Bardzo ciężko jest Polsce przełknąć rzeczywistość, chyba będzie to miało dalekoidące konsekwencje.

– Co się ludziom w Polsce nie podoba

– Że mam zabezpieczone na swoich urządzeniach minimum do ewidencji, minimum dotyczące zeszłych współprac, a także dodatkowe minimum na wypadek spraw sądowych nie naruszające ip stworzonych rozwiązań

– Co się nie uda w związku z tym

– Zrobienie ze mnie wariata.

– Czy wyciągają ręce po twoje kolejne rozwiązania?

– Mam nieodparte wrażenie, że o to właśnie chodzi, a ja nie poczuwam się żeby miał komuś spowiadać się z tego co robię za swoje pieniądze, na swój własny majątkowy użytek.

– Nie szukasz milionowej wyceny?

– Nie, szukam współpracy, która mi da na dłuższej ścieżce takie pieniądze zarobić.

– Dlatego cię nienawidzą?

– Bo nie kreuję nieistniejących pieniędzy w wycenach.

– Największy błąd interwencjuszy?

– Nie są handlarzami a chcieli handlować nieswoim, nie do nich należały krzywdy, a chcieli “handlować” jak swoimi.

– Co z nimi będzie?

– Na bruk tylko na bruk z rodzinami szybko sobie uświadomią czego nie powinni nigdy robić.

– Rozwiązania z 2021 o których mówisz

– Nie byłby dzisiaj wiele warte, co nie zmienia faktu, że kto inny chciał się na nich zarobić wiedząc, że nie należą do nich i nigdy nie przyłożyli do tego palca, nie mylić z ludźmi, z którymi w tamtym okresie współpracowałem.

– Późniejsze rozwiązania

– No i tu jest cały problem, że takich sensownych rozwiązań wyszło spod mojej ręki już kilka

– Czy z tym wiążesz próby “pozbądźmy się go z przestrzeni publicznej, żeby nie było widać, że chcemy jebać od niego wszyscy”?

– Owszem, bardzo kiepskie i krótkowzroczne myślenie.

– Co po tych wydarzeniach

– Jak paranoik pilnuję swojej własności intelektualnej to raz a dwa mam niezałamywalną wiarę w swoje umiejętności

– W protokole z przyjęcia (odmówiłeś hospitalizacji) jest napisane, że twierdzisz że masz na komputerze rozwiązania które będą warte miliony.

– Gwoli ścisłości powiedziałem, że na swoim koncie mam rozwiązania, które były wyceniane w milionach, co do aktualnych zgodnie ze swoim podejściem dopóki nie zobaczę generowanych z nich przepływów finansowych nie spieszę się z wycenami.

– Czy jest w tym wątek prawny

– Owszem bo te aktualne nie są nigdzie zaksięgowane.

– Jak oceniasz ogólne przyjęcie przez lekarzy

– W miłej komunikatywnej atmosferze ale to co proceduralnie bokiem mógłby mi ten system przydzielić bo wydarzenia wobec mnie są faktycznie groteskowe mogłoby być bardzo krzywdzące dla mojej nie udostępnianej nikomu wartości majątkowej dlatego widząc, że nie ma chęci ustalenia co się faktycznie wydarzyło w pełnej kulturze odmówiłem hospitalizacji.

– Czy to wina lekarzy?

– Nie, rozumiem ich powątpiewanie w wydarzenia spoza kilku (większe niż 5) sigm

– Na co zwróciłeś uwagę

– Bardzo duże krzyże mają w przedsionku i w izbie przyjęć

– Co będzie twoim sądem ostatecznym

– Moim sądem ostatecznym jest icloud, w którym mam bardzo dużo udokumentowanych rzeczy.

– Wiesz, że lublin chciał cię celowo pomylić z Karolem K i widzieć Anne Koz. na twoich kontach

– No i za takie machinację wiem, że kiepscy manipulatorzy stanu faktycznego mieli właśnie problem z moimi kontami, a icloud jest dla nich gwoździem do trumny.

– Co by było gdybyś opowiedział o wszystkim co wiesz i o ludziach, których złapałeś za rękę (łącznie z nazwiskami) w przeciągu ostatnich nastu lat.

– Na pewno by mnie zamknęli w szpitalu, dlatego odmówiłem hospitalizacji widząc, że to nie ma sensu.

– Co będzie z tymi ludźmi.

– Zauważyłem, że bajki bardzo źle się starzeją.

– Groteskowo niszczy się twoje przedsięwzięcia dlaczego nie ma równości między tym co ty robisz

– Ja mówię, że coś nie ma postulowanej wartości, samych przedsięwzięć nikomu nie niszczę u mnie nie znajdzie się twierdzeń “warte miliony”.

– Z tym sobie nie radzi polska?

– Tak, z czarowaniem milionów tam gdzie ich nie ma.

– A może niszczysz przedsięwzięcia skoro mówisz, że coś nie jest tyle warte

– Publiczne twierdzenie “warte miliony” podlega prawu komentarza niepubliczne i niepublikowane pomysły nie podlegają prawu ingerencji.

– Kapitaliści alterantywni

– Nie radzą sobie z podstawami prawa

– To nie jest do lekarzy?

– Nie, to nie do lekarzy oni na czymś innym się koncentrują to do kiepskich pomysłów wychodzenia z opresji biznesowych. Prawo jest lepsze niż ratownicy urojonego

– Podaj jeden przykład

– “Starlinki” to drony a nie satelity, za szybko zmieniły groteskowo trajektorię chore wyceny widziałem odpowiedzialnego za nie przedsiębiorstwa.

– Czy to tylko kwestia oszustwa inwestorów?

– To również kwestia prawna naruszenia przestrzeni powietrznej lub zgody na jej naruszanie.

– Co to za “kościół”

– Kościół “wszyscy razem tylko w górę”, nie należę do takiej sekty, a owa sekta nie potrafi wziąć teraz odpowiedzialności prawnej za swoje bajki.

– Po ciele masz skurcze

– Jest to nieustanny terror i tortury mojej osoby, jeśli mnie pamięć nie myli to kościół katolicki robił wszystko, żeby ceny polskich majątków i inwestycji rosły w nieskończoność, takim błaznom finansów nigdy nie podam ręki.

– Gdzie jest to widoczne?

– Np. w groteskowych wycenach na polskiej giełdzie, zupełnie jakby ktoś pompował bańkę.

– Czy to do samych spółek akcyjnych na gpw?

– Nie ale myślę, że wszyscy czują, że takie wzrosty przez ostatnie lata są niewspółmierne z wynikami przedsiębiorstw.

– Co wyczuwasz?

– Czarowanie optymizmu którego nikt rozsądny nie wycenia w takich nierealnych liczbach.

– Polska chce zrobić z ciebie wariata

– Kiepsko się to skończy jak okaże się kto używa prawdziwego kalkulatora rzeczywistości i nie odwraca od niej głowy.

– Zbiorowa zmowa milczenia.

– Nie zmieni praw ekonomii.

– Jaki powielany błąd lublina widzisz, którego konsekwencji nie potrafią zrozumieć?

– Ich nierealne próby “nauczymy cię jak robi się wielomilionowe przedsiębiorstwa bazując na inwigilacji” są prawną groteską i finansowym błazeństwem, obietnice milionowych wycen wiążą się z koniecznością księgowania strat w przypadku ich niedostarczenia.

– Co myślisz o kiepskich post inwigilacyjnych próbach, jak będziesz przyjacielem dziekana to zrobimy z ciebie “milionera”?

– Ja z łachami nie siadam do stołu, tacy ludzie nie rozdają talonów na milionowe wyceny, to oni wbrew temu co się o mnie twierdzi żyją fantazją bez poparcia w rzeczywistości.

– Jak się skończy inwigilacyjna rozgrywka próby pozbawienia cię praw majątkowych intelektualnych a tobie przypisania zaburzeń psychiatrzycznych

– Ze względu na dobrze zabezpieczaną przeze mnie rzeczywistość wokół mojej osoby, dotychczasowe groteskowe błędy przeciwko niej i nielegalne próby wykorzystywania inwigilacji właśnie w kwestiach prawnych majątkowych myślę, że żaden sąd nie przychyli się do “my w trosce o pana zdrowie chcieliśmy go pozbawić jego praw majątkowych intelektualnych”.

P.S.

– Co ci przeszkadza w chrześcijanach?

– Że szarżują na mnie intencjolanie ze swoimi dziećmi, wszystko w groteskowcyh uśmiechach

– Twoja aktualna nieprzyjemna sytuacja powinna im sugerować żeby trzymać się od ciebie z daleka

– Dokładnie, w swoich kalkulacjach rzeczywistości jestem zwolennikiem żeby lądowali na bruku, życie dorosłe jest trudne i pełne hardcorowych wyborów. Jak wolą uśmiechy to niech trzymają się z kimś innym.

– Nie uda się im przemalować krzywd na przyjaźń?

– Ani przyjaźnią zakryć krzywd… that’s life.

P.S.

– Coś jeszcze w sprawie dronów

– Jednego mocno świecącego (imitującego odbite światło słoneczne) widziałem przed chmurą, te co ostatnio widuję bardzo wolno latają chyba po samej prędkości możnaby ocenić ich teoretyczną orbitę i obalić teorie, że to satelity. Im bliżej ziemi tym szybciej powinien latać (satelita) a świecił dość mocno.

– Co ci się przypomina

– Nie patrz w niebo bo lilith patrzy i film don’t look up, scena z żartów w telewizji.

– Dlaczego się nie denerwujesz

– Bo mnie próbują prowokować wszystkim, niestety ich manie na moim punkcie nie zmienią się w moje ich zbiorczo przypisane mi “choroby psychiczne”.

– A nawet jakby ci je przypisali.

– Wiedzą, że nie zmienią stanu faktycznego, prawnego, majątkowego “zabawne” że wystarczył tylko icloud żeby rozmontować kiepskich bajkopisarzy, nie tak miliardowych biznesmenów i szurające już stopami po ziemi agentury oraz lekarzy od dziwnych decyzji.

– Czy masz obowiązek być pozytywny na ich kiepskie inwestycje

– Mam wrażenie, że wszyscy się tego boją że z uśmiechów już nie udaje się sprzedawać jako motor gospodarki.

– Jaki będzie wyrok rzeczywisty za lata niszczenia ci życia?

– Czekam z wypiekami aż przestaną uciekać przed rzeczywistością prawno finansową.

– Co chcą ci zrobić?

– Choroby psychiczne, tylko szkoda, że boją się tego iclouda, bo w kiepskich machinacjach próbowali przypisać owe konto komuś innemu.

– Jakaś jeszcze scena ci się przypomina?

– Z tym samym aktorem “Body of lies” scena z dronem.

P.S.

– Co myślisz o zbiorowej próbie indukowania na tobie choroby psychicznej?

– Przykre przyznanie się tego miasta (kraju), że sobie ze mną nie radzi. Po dłuższym namyślę mógłbym zadać pytanie dlaczego tak bardzo im nie odpowiadam, a bardziej precyzyjnie dlaczego temu miastu nie odpowiada wizja potencjalnych przyszłych dużych pieniędzy przy mnie? I w tym precyzyjnym pytaniu jest zawarta prawie odpowiedź (skurcze po moim ciele nieustannie jest to terror i takimi metodami nie pozbawi się mnie własności i zdolności intelektualnych).

– Dlaczego nie odpowiadasz katolikom?

– Bo powiedziałem zgodnie z prawdą historyczną, że ich wierzenia to bajki dopisane do gwiazd no i były kompleksy związane z moim ojcem/jego rodziną.

– Nie czujesz w nich swojego stada?

– Nie jest to moje stado, tak jak cała spiskująca w groteskowy sposób przeciwko mnie taka “społeczność”.

– Co ich najbardziej frustruje?

– Nietrafione inwestycje, brak umiejętności wyciągania odpowiedzialności od zarządców i chęć widzenia odpowiedzialności najlepiej w mojej osobie.

– Z czym sobie nie poradzą?

– Z tym, że w pojedynkę będę rozwijać swój biznes a takim “społecznościom” nie wyjawię najprostszego przepisu.

– Bo?

– Bo mam do tego pełne prawo.

– Czy kiedyś napiszesz książkę o tym z czym się mierzyłeś w tym kraju?

– Myślę, że kiedyś mogę ją napisać

– Jak dobrą masz pamięć?

– Pani siedząca w kitlu w kawiarni i dzieci przebrane w kaftany bezpieczeństwa (twierdzące że grają w gre ucieczka ze szpitala psychiatrycznego) w tym samym czasie

– A z balkonu?

– Aktorskie głosy ekip remontowych z wielu osób które miały imitować bardzo głośno przedrzeźniano moją rodzinę ze wsi krzycząc mi do okna “Ale wymyślił”

– To wtedy co wychodziłeś na dwu godzinne spacery nad zalew żeby tego nie słuchać?

– Owszem wtedy.

– Nie będzie z tego uśmiechniętej wspólnej zabawy?

– Nie będzie z niszczenia mi przez lata życia wspólnej zabawy.

– Co wnioskujesz na temat takich zbiorowych urojeń?

– Powiedziałbym “porozmawiajmy o finansach” ale wiem, że nie warto.

– Jesteś spiskiem żydowskich finansowych elit?

– Jestem spiskiem własnego intelektu, gdybym miał wygodne życie to nie upierdalałbym swoim jadem każdego kto wyciągał rękę w moją stronę, ale niestety rzeczywiście po moje jajka.

– Zniszczono ci życie towarzyskie

– I niech to będzie wspaniały początek jednoosobowego biznesu bez zbędnych balastów.

– Co myślisz o ludziach, którzy wnioskują na podstawie obrazków.

– Groteskowe błędy z których nie pomogę im się wydostać.

– A przy użyciu inwigilacji?

– Nie warto się z takimi trzymać, sięgają po nią wtedy kiedy wszystko już im się sypie.

– Co myślisz, że myślą ludzie, którzy robili ci takie groteskowe krzywdy

– Oni wiedzą, że już się z tego nie wydostaną

– Skąd wiesz

– Przez groteskę urojeń w jakie na mój temat uciekali i nadal uciekają, takich schorzeń nie znajdzie się u zdrowych osób.

– Granica której nie potrafią przekroczyć

– Np. napisanie do mnie na e-mail

– Czego unikają?

– Każdej komunikacji którą mógłbym potwierdzić, że ja byłem jej adresatem.

– Jeden przeciwko wszystkim jak to się skończy?

– Jad zaczyna działać a ja pełznę w swoją stronę.

– A inwigilacja?

– Jest bardzo jaskrawym brakiem nabycia czegoś od człowieka, który ma wszelkie prawa do posługiwania się tym. Bardzo niesymetryczna sytuacja. Zadrwię mówiąc, że w żaden sposób nie opłaca się nabywać czegoś on inwigilujących wątłość ich praw jest porażająca.

P.S.

– Masz nieustanne skurcze po ciele nie boisz się diagnozy psychiatrycznej?

– Nie boję się, bo skurcze są faktyczne, a ich użycie w ten sposób jest groteskowym łamaniem moich praw – samą taką metodą łamane jest kilka z karty praw podstawowych.

– Nad czym się zastanawiasz

– Jakie konsekwencje spotkają “autorów” i milczących na ten temat.

– Co ci podpowiada kalkulator rzeczywistości?

– Że liczba zaangażowanych i z wiedzą szczegółową w danej materii jest odwrotnie proporcjonalna do moich “lajków” i ludzi chcących nawiązać ze mną rozmowę.

– Kto wyciągnie pierwszy do ciebie rękę?

– Jest już na to za późno, milczący mieli swój czas.

P.S.

– Czy masz nieustannie skurcze po ciele

– Owszem jest to terror i tortury, nie są to moje problemy psychiatryczne ani braki w elektrolitach co najwyżej problemy autorów takich metod.

– Chcą używać takich metod żebyś skończył w psychiatryku bo do dzisiaj na nikogo się nie rzuciłeś a taki był “plan”

– No właśnie te sypiące się “plany” stanowią dla nich co raz większy problem.

– Dlaczego czujesz się tak pewny

– Bo przejrzałem swojego iclouda i mam tam bardzo dużo zabezpieczonego stanu faktycznego, oraz mam bardzo szczegółową pamięć co do zdarzeń.

– Czy ktoś to zmierzył indukowane po twoim ciele skurcze?

– Nie, obawiam się, że “służby” nie dysponują narzędziami do pomiaru czegoś co jest poza zakresami radiowego skansenu, ale w bardziej realnym ujęciu skoro nikt nawet nie próbował i wszyscy na ten temat milczą i uciekają przed rzeczywistością, a teatrzyk ze skurczami po strefach intymnych miałem nad zalewem jak akurat wybuchali śmiechem ukraińcy (chyba oczekiwano że się na nich rzucę) daje mi do zrozumienia, że mam do czynienia z ludźmi, którzy się wykładają intelektualnie na prostszych zagadnieniach niż technologia

– tzn?

– Na próbie preparowania rzeczywistości i zdarzeń.

– Nie udaje się wyindukować na tobie manii

– Owszem, a po cichu też nie udaje się mnie załatwić.

– To z zachodu czy ze wschodu?

– Jeśli chodzi o technologię to z zachodu, co też kończy bajki “ukraińcy szczelają falami radiowymi”.

– No ale jakbyś się rzucił na ukriańców

– A po drugiej stronie monitorująca wybrzeża policja, ktoś inny obiecał wiele zbrodni w moim wykonaniu i dostarczyli kiepskie niszczące wiele karier preparaty.

– Dlatego państwo polskie ma z tobą taki problem?

– Owszem i nie potrafi się do tego przyznać.

– A Ukraińcy

– Też ich złapałem wielokrotnie za rękę, nie moja ich wojna, mogli tworzyć bankowość i pilnować państwa prawa lepsza rola niż poligon narodu który nie zostawia po sobie trwałych rzeczy.

– A polska i ameryka chciała zrobić z ciebie ukraińca

– Jest taki artykuł o tym że nie możesz pozbawić człowieka obywatelstwa.

– Dlaczego niemal wszyscy się od ciebie odcinają

– Bo jestem brutalną prawdą o błędach przeciwko mojej osobie i nie jestem częścią organizacji/korporacji która próbuje przemalować tragedię na sukces. Dodatkowo chcianoby “odwróćmy się od niego wszyscy to uzna inwigilację za konieczną bo bez tego się nie wybroni”

– I jak to się kończy?

– Że nie uznam inwigilacji za konieczną, a w nerwach próbują ją wykorzystać w dalszym tragicznym preparowaniu rzeczywistości.

– Co powiedziałbyś na “nie wygrasz ze społeczeństwem nie wygrasz z państwem”

– Żyjemy w czasach, w których społeczeństwo/państwo może przegrać z człowiekiem z telefonem.

– To dlaczego nie robisz im zdjęć?

– Bo pewien inwigilacyjny błazen powiedział mi, że jak go ktoś irytuje w kawiarnii to wyciąga telefon żeby ich nagrać i zapisuje coś na kartkach, mi taką “działalność” chciano przypisać mimo świadomość, że zajmowałem się czymś zupełnie innym, dodatkowo nie dałem się jego “namowom” żeby podczas intensywnego okresu zaczepnych teatrzyków pod kamerami wyglądać na robiącego zdjęcia i nagrania ludziom w kawiarniach.

– To co wywnioskowałeś z teatru tym razem ukrainców nad zalewem w sprawie zdjęć

– Chcą żebym przestał robić zdjęcia w ogóle.

– To dlaczego nie robisz już praktycznie zdjęć

– Bo wychodzę głównie po nocy

– Staniesz się częścią takiej społeczności?

– Na pewno nie… mają dużo problemów do przepracowania.

– Co ci przypomina zmowa milczenia takich społecznościach?

– Zmowa milczenia w piramidzie finansowej.

– Nie jest to miejsce

– Gdzie będę szukał pary, ja pilnuję swoich praw podstawowych i własności intelektualnej, w takich warunkach nikt nie będzie w stanie nawiązać żadnej relacji. (Skurcze po ciele w momencie czytania, jest to świadome niszczenie moich praw podstawowych, niestety nie widzę szans dla “narodów wolności” posługujących się takimi metodami)

– A może chcą się tobą posługiwać?

– I za takie januszerstwo zostają z pustymi kieszeniami własnych pomysłów, kiepskimi roszczeniami wobec czegoś co do nich nie należy. Nie widziałem żeby ktoś był w stanie samodzielnie wytwarzać własność intelektualną po takim uzależnieniu od mojej osoby, życzyłbym sobie, żeby tacy ludzie poszli na odwyk.

– Stany zjednoczone chciały cię prowokować, że rozdają twoją własność intelektualną ukrainie

– Kiepski poziom prawny w takich manipulacjach, jak już wspominałem lepiej nabywać od osób z prawami majątkowymi.

– Nie podobają ci się skurcze podczas wytwarzania swojej własności intelektualnej

– Tak się składa, że nikomu by się to nie podobało.

– Po czym rozpoznajesz amerykańską biedę?

– Użycie wysokiej technologii w połączeniu z prawnym infantylizmem.

P.S.

– A polska technologia?

– Ma mnie przedrzeźniać w kazdym miejscu

– Co w ten sposób osiągneli?

– Nie udało im się stworzyć własnej własności intelektualnej (po co mnie przedrzeźniać jak tacy zdolni ludzie?). Dodatkowo śmiem donieść, że bez moich kont, do których nigdy nie dostał z mojej strony dostępu pan Paweł Piwoński nie ma nic. Bardzo groteskowo chciano go poratować moją własnością.

Leave a comment