– Perfect, just perfect!



– Doczytasz do końca?
– Mocne nawet jak na mnie, a zazwyczaj przy śmieszkach próbują wynosić moją niepublikowaną własność intelektualną jakby to była część zabawy, kiepski klimat wyczuwam za oceanem, o lokalnych polskich pretensjach nie wspominając, dziwna ta ameryczka, takie historie w mojej rodzinie i tak bardzo paliły ich w oczy. Odziedziczony po ojcu antymesjanizm i po poprzednich pokoleniach kalkulator sytuacji wskazuje, że polska z ameryczką mają poważne problemy z wolnością gospodarczą, dziwna sprawa. Pisząc to jestem nieustannie torturowany bo jakiś polski i amerykański debil nie może się pogodzić, że nie może zhackować mojej głowy.
– Co byś im powiedział po tym wszystkim
– Tekturowe pudełka i na bruk skurwysyny.
– Opisz sytuację sceną filmową/serialową.
– Taboo James Delaney siada sam w kantorze ojca i walczy z (indukowanymi w moim przypadku) schizami.
– Co wyczuwasz w powietrzu a czego się nie mówi
– Że biznes wszędzie chujowo wygląda.
– Co próbuje polska zrobić z tobą?
– W najlepszym przypadku “wróć na etat” co się już nie zdarzy.
– Bo?
– Bo chcieli za cenę etatu wynieść moją własność intelektualną i zdolność do jej tworzenia, post factum jej wytwarzania, dziwne mają urojenia rzeczywistości finansowej (skurcze po moim ciele w momencie pisania jest to ten terror z którego narody walki z terrorystami nie potrafią się uwolnić), zupełny infantylizm w kwestiach prawnych i zasad rynków finansowych.
– Wybaczysz
– Oczywiście, że nie, niech odejdą z pomylonymi politykami i innymi pomylonymi osobami, które udawały, że nie wiedziały gdzie jest granica własności.
– To skoro Taboo to zmienisz banderę na amerykańską!
– No, I will not.
– Ukryty kryzys gospodarczy
– Próbuje się go chować w wielkich przedsiębiorstwach, a te małe które są lepszym barometrem gospodarki nie mają takich zdolności przykrywania bajek.
– Co nie odpowiada ludziom najbardziej
– Że zawsze byłem przygotowany do samotnej ścieżki.
Leave a comment