
Dlaczego chcę uderzyć w deterministów? Bo w swoich maniach “kontrolii i przewidywalności świata” popełnili katastrofalne błędy. I tak oto są naczelnymi “chcemy obserwować każdy jego krok” bo nie mają zdolności przewidywania tego co się stanie za godzinę. Gdzie błędy? Po pierwsze na chuj komukolwiek tacy ludzie? Po drugie, moje nieudostępniane kroki są właśnie budowaniem przewagi i tworzeniem własnego ip. Po trzecie odstawia mi się po raz kolejny teatrzyk z “panem zdejmującym kapelusz na moich oczach” i w urojeniach odrzuconych osób miałoby to być tożsame z “moją zgodą na deszyfrowanie trafficu/tyrybu incognito”. Niestety nie mogą decydować o czymś takim. Analogicznie moja łąsząca się do nieswojej własności intelektualnej matka, żyje urojeniami złamanej psychiki. Przykry widok, niestety nigdy nie przydzielę jej praw do decydowania o mojej własności. Państwo które chciało mnie wydymać samo dyma siebie w zamkniętym w okrąg pociągu. W końcu po czwarte, właśnie w sprawach chmur i deszczu widzę, że próbowano metodami różnymi “zobacz potrafimy przewidzieć, że za 30 sec spadnie deszcz/wyjdzie słońce”, niestety w kwestii godziny, kilku, następnego dnia już takich “zdolności z wysokiego drona” nie widać. Wskazując na zamknięcie tego samodymającego się pociągu po piąte i po pierwsze, na chuj są ludzie, który chcieli kontrolować każdy mój krok, czyż nie powinni siedzieć daleko, nie patrząc w moim kierunku tylko czekając aż ich “bezbłędne prognozy” mojego życia się “urzeczywistnią”?
P.S.
Podobno nazywa się to Butter flies – Shitenko effect. Jednak w “kościele” probabilistyki jest tylko urzeczywistnianiem się takowej nawet w układach deterministycznych. To taka niechciana dziura, do której w końcu wszystko wpada w “kościele” deterministów.

P.S. 2
Skurcze po mojej brwi są torturami i zapewne wyrokami śmierci w krajach o marnym rzeczywistym podejściu do demokracji, skoro stosowane są tortury to dlaczego nie wyroki śmierci? Mariusz Patey i Paweł Piwoński naczelni kandydaci do stryczków. Czytając zachowania chrześcijan i ich marne teatry to na szali “ratowania” owych panów miało być, “nie możemy uznać przestępstw i tortur bo stracą pracę/wylądują na bruku”. Dziwne konstruowana wersja “sprawiedliwości społecznej”. Malowanie owych panów na “narodowców” jest nieudanym fikołkiem polsko-amerykańskiej agentury. Nie widzę powodów dlaczego moim kosztem mianoby ratować takich panów przed wyrokami.
Mam zapamiętane również żydko i polsko podchody pod tytułem “wróć do kościoła”, chyba ktoś boi się braku miłosierdzia.
Leave a comment