Starcy bez sukcesów, z urojeniami paraprawnymi. Jaki jest poziom urojenia w mojej sprawie. „Musimy zrobić wszystko żeby uwierzył że czytamy jego myśli”, piszę to całkowicie poważnie. Leżę w łóżku jestem torturowany – skurcze po wybranych miejscach w ciele, najczęściej powieka, plecy, nogi, palce u kończyn. Idę do łazienki, to samo. Próba monitorowania mojego życia intymnego (w łazience nie ma okien). Jestem na dworcu kolejowym znowu skurcze po powiece. Nie robi to wrażenia, przytrzymuję powiekę palcem dla spokoju psychicznego (nie jest to “komunikacja” z urojonymi starcami agentury). Komuś marzyłaby się „współpraca” ale mój kalkulator wskazuje, że prawa człowieka są równie nieustępliwe co ja, komuś marzyłaby się tresura, ponownie prawa człowieka są nieustępliwe. Jeśli mam odpowiedzieć kim są marni agenci to nazywają się Mariusz Patey i Paweł Piwoński, nigdy nie mieliśmy żadnego porozumienia, na nic nie mieli mojej zgody, bardzo marni aktualni politycy robią wszystko żeby uniknąć ich stryczków, a mi się wydaje że sprawa tych panów jest już przegrana. Gdzie ci demokraci, bo zamknięta morda wskazuje że właśnie przekreślają swoją przyszłość. Co robią chrześcijanie bo trzecia droga robiła wszystko żeby preparować zbrodnie (dziwnym trafem nie udało się ich znaleźć w moim życiu), a za takie rzeczy są konsekwencje z odpowiednim mnożnikiem. Patrzę na film Nosferatu bazujący na wizerunku mojego ojca tuż przed skremowaniem (ten co wadził, konspiracyjny opozycjonista, apostata) i wiem, że nikt już nie wierzy w miłosierdzie.
Patrzę na marne machinacje googla i wiem, że Ameryka żyje urojeniami „nasze nielegalne dane na temat tego człowieka”. Kim jest Polska? W moim ujęciu miała być „zróbmy wszystko żeby szczegółowe i prywatne dane na jego temat znalazły się na zachodzie”, a zegar bomby prawnej i finansowej tyka.
Leave a comment