Kiepska alternatywa rozmowy

– Jak ocieniasz stan państwa polskiego?

– Nie mając najmniejszych problemów żeby nawiązać ze mną kontakt, rozmowę jak na człowieka przystało próbuje marnym teatrem stworzyć tego “alternatywe” nie działa i jeszcze katastrofa rozrasta się do niebotycznych rozmiarów.

– Dwa morderstwa, których nie było w Warszawie

– Są niestety obrazem “komu chciało się robić coś takiego” i ku mojemu “zadowoleniu” obnażyły komu i kto chciał dorzucić swoje preparaty na stos straceńców.

– Co ci nie daje spokoju

– Ameryczka na którą liczyłem w kwestiach prawnych dotyczących mojej osoby “zobaczcie co oni preparują, za to polecą głowy” zachowała się tak, że na platformie “znamienitego miliardera” było nagranie z miejsca zbrodni na UW, niestety podobno nie było widać samego morderstwa tylko “babranie się w zwłokach”, chyba realne ujęcia okazałyby się zbyt drogie.

– Co sądzisz o fakcie “nie wygrasz z uw nie wygrasz z systemem prawnym”

– Moja odpowiedź brzmi, jaka zaraza toczy się za tymi murami i co to za strategia “obrony” skoro ja od lat murów nie przekraczam (UW), a prawnicy podjeli z własnej woli tragiczne (aktualnie dla mnie i mojego życia ale wkrótce pewnie dla ich karier) decyzje przeciwko moim prawom właśnie.

– Co ci nie daje spokoju u tych “alternatywek prawnych”.

– Raz na kilka lat rodzi się człowiek, który ma w dupie ich urojenia i potrafi powiedzieć na głos o tym co się odpierdala.

– Co powiesz o modelowaniu ławic ptaków

– Pierwszy raz ten temat rzucał do mnie aktor, który myślał, że jestem już “wystarczjaco skopany/złamany” i sugerował mi powrót na wydział (w trakcie dziwnych teatralnych zabiegów linczu na mojej osobie trwających przez kilka tygodni w kawiarnii warszawskiej). Dzisiaj widzę, że taki był “pomysł” na przetrwanie wątłego środowiska biznesów i startupów, tylko dziwnym trafem, ja nie pasujący do takowego byłem traktowany “pałkami” bo nie chce pływać jak bezmyślne krążące w kółko ławice.

– Chrześcijanom wypomnisz

– Że wystarczy kilka obrazków żeby obnażyć ich bajki, ateista ma lepsze wyczucie prawa od nich.

– Katastrofa prawna

– Nie powstała z mojej przyczyny ani decyzji, siedzę wygodnie obserwując jej konsekwencje, przed którymi (o czym wszyscy zaangażowani wiedzą), nie uda się już uciec.

– Największy poziom katastrofy

– Próba ratowania dużych zagranicznych biznesów przy użyciu czegoś co nie należy do nich. Nie jestem w stanie uwierzyć, że na pytanie “czy to co mi pan tu prezentuje jest pozbawione wad prawnych” odpowiedź byłaby twierdząca, co stanowi wyjątkowo łatwo materializujące się ryzyko finansowe.

– A polskie tego “kalki”

– No właśnie, ryba psuje się od głowy. Jednak nie myślę już o “interesie społeczności” bo te społeczności niszczą mi od wielu lat życie i wiedzą, że wyrokim dla nich jest groteskowe łamanie moich praw. Do dzisiaj nikt nie miał odwagi usiąść i porozmawiać “Pogadajmy o tym co się wobec ciebie stało, a o czym ja wiem”.

– Stygmatyzacja i izolacja ciebie

– Połączona z gaslightningiem miała załatwić problem, a problem zapisany nawet “w drobnych gestach ułożenia rąk czy dotykania opuszkami palców potylicy” jest tylko co raz większy.

Leave a comment